Około godz. 17.15 na ul. Bielskiej w Grodźcu doszło do czołowego zderzenia samochodu osobowego peugeot z busem. Ze wstępnych ustaleń wynikało,  że poszkodowane są 22 osoby. Zespoły ratownictwa medycznego odwiozły do szpitali osiem osób.

Do zdarzenia doszło na łuku drogi na odcinku pomiędzy ul. Winnica i Kasztanową. - W samochodzie osobowym jechała kobieta, natomiast w busie podróżowały (łącznie z kierowcą) 22 osoby. W pierwszym etapie akcji wszystkie osoby zostały przez nas zakwalifikowane jako poszkodowane. Było ich więcej niż ratowników, dlatego zostały zadysponowane kolejne zastępy straży pożarnej oraz zespoły ratownictwa medycznego. Osobom poszkodowanym udzieliliśmy niezbędnej pomocy medycznej. Akcję utrudniała duża liczba osób postronnych, które mieszały się z poszkodowanymi - powiedział nam st. kpt. Łukasz Łaciok, dowódca zmiany JRG2 w Bielsku-Białej.

Po udzieleniu pomocy na miejscu zdarzenia, do szpitala przewieziono siedem osób, które podróżowały busem oraz kobietę, która jechała osobówką.

- Ze wstępnych ustaleń wynika, że kierująca samochodem osobowym peugeot, jadąc ul. Bielską w kierunku Jasienicy, z nieustalonych przyczyn na łuku drogi utraciła panowanie nad kierowanym pojazdem, który zjechał na przeciwległy pas ruchu, gdzie doszło do czołowego zderzenia z autobusem. Do szpitali w Bielsku-Białej i Cieszynie odwieziono osiem osób. Ich obrażenia nie zagrażają życiu. Na miejscu zdarzenia pracują policjanci wydziału ruchu drogowego. Kierujący pojazdami mają uprawnienia i byli trzeźwi. Na tę chwilę zdarzenie jest traktowane jako wypadek drogowy - mówi podkom. Krzysztof Stankiewicz, naczelnik wydziału ruchu drogowego KMP w Bielsku-Białej.

Wskutek dużej siły uderzenia z samochodu osobowego wypadł silnik, który przeleciał ponad 20 metrów i spadł na pole. Jak dowiedział się nasz portal, busem podróżowały osoby związane z jedną z bielskich placówek medycznych, które udawały się na kulig.- Tam jest koleżanka, miałam jechać tym busem - stwierdziła młoda kobieta, która przyjechała na miejsce akcji.

Na miejscu zdarzenia pracowały zastępy straży pożarnej z JRG1, JRG2, grupa operacyjna z KW PSP w Katowicach, OSP Grodziec, OSP Świętoszówka (dziś w strażnicy jest walne zebranie, ratownicy pojechali do akcji na chwilę przed rozpoczęciem zebrania - przyp. red.), OSP Jasienica, kilka zespołów ratownictwa medycznego oraz patrole policji. W czasie pracy służb droga była zablokowana w obu kierunkach. Ruch pojazdów przywrócono około godz. 21.30. 

W szpitalu okazało się, że uczestniczący w zdarzeniu nie doznali obrażeń ciała zagrażających życiu lub zdrowiu. Zdarzenie zakwalifikowano jako kolizję. Sprawa zostanie skierowana do sądu.

Tekst i foto: Mirosław Jamro