Jeden zastęp straży pożarnej z JRG1 uczestniczył w gaszeniu pożaru na grobie na cmentarzu przy ul. Dawnej w Bielsku-Białej. 

Oficer dyżurny MSK otrzymał zgłoszenie pożaru o godz. 13.39. Gdy strażacy dojechali na miejsce okazało się, że palą się wieńce na nowym grobie. Słup ognia miał ponad dwa metry wysokości. Działania strażaków polegały na podaniu jednego prądu wody i ugaszeniu pożaru. Akcję zakończono o godz. 14.06 (krzyż z tablicą ocalał - przyp. red.).

- Przechodziło kilka osób, ale nikt nie zauważył ognia. W pewnym momencie ktoś zwrócił uwagę, że pali się i… poszedł dalej. Wezwałem straż pożarną. Słup ognia miał ponad dwa metry. Tu są groby bardzo blisko siebie. Szkoda by było, żeby pożar się rozprzestrzenił i zniszczył nagrobki - relacjonował nam pan Andrzej, sprzedawca zniczy. - Czasem ktoś wyrzuca do kubła na śmieci znicz, który się jeszcze pali. Ktoś słabiej widzi albo myśli, że znicz już zgasł. A później wybucha pożar w kuble. Proszę pana, sprzedaję tu już ponad dwadzieścia lat, niejedno widziałem… - dodał nasz rozmówca.

Tekst i foto: Mirosław Jamro