Około godz. 9.45 na równorzędnym skrzyżowaniu ul. Sokolej z ul. Jastrzębią w Bielsku-Białej doszło do zderzenia dwóch samochodów osobowych. Sprawczyni nie ustąpiła pierwszeństwa przejazdu.

Z dotychczasowych ustaleń wynika, że kierująca samochodem osobowym toyota, jadąc ul. Jastrzębią w kierunku ul. Podgórnej, na skrzyżowaniu równorzędnym nie ustąpiła pierwszeństwa prawidłowo jadącemu kierowcy samochodu  osobowego renault, w wyniku czego doszło do zderzenia obu pojazdów. Wskutek zderzenia renault uderzyło w ogrodzenie posesji.

Jak dowiedział się nasz portal, poszkodowanym jest strażak z OSP Lipnik, który samochód kupił wczoraj.
Zespół ratownictwa medycznego przebadał uczestników zdarzenia, lecz nie było konieczności hospitalizacji. Kierujący pojazdami byli trzeźwi. Sprawczynię zdarzenia ukarano mandatem i sześcioma punktami.

- Trzydzieści lat tu mieszkam i nigdy nie było takich kłopotów. Z końcem października w tym samym miejscu był wypadek, auto uszkodziło mi płot. Jeszcze za tamtą szkodę mi nie zapłacili, a tu znów płot zdemolowany - powiedziała nam mieszkanka pobliskiej posesji. - Problemy są, odkąd jest remont Krakowskiej  - dodała.  - Kierowcy powinni patrzeć na znaki drogowe. Na Jastrzębiej większość jeździ za szybko - stwierdził mieszkaniec Lipnika.

W akcji uczestniczyły dwa zastępy straży pożarnej z JRG1, jeden z OSP Lipnik, zespół ratownictwa medycznego oraz dwa patrole policji. Utrudnienia w ruchu trwały do 10.55.

Tekst i foto: Mirosław Jamro