Wczoraj przed południem ktoś zaparkował samochód na ul. 1 Maja w Bielsku-Białej w miejscu zabronionym i zbyt blisko przejścia dla pieszych. Pojazd utrudniał pracę ekipie budującej… miejsca parkingowe. Za szybą auta była… karta parkingowa inwalidy. Interweniował patrol Straży Miejskiej.

Około godz. 10.20 patrol Straży Miejskiej zauważył na ul. 1 Maja nieprawidłowo zaparkowany pojazd. Strażnicy podjęli interwencję i poinformowali dyżurnego. - Auto zaparkowano w miejscu obowiązywania znaku B-36 i w odległości 7,5 metra od przejścia dla pieszych, czyli za blisko. Dodatkowo samochód utrudnia pracę ekipie budującej miejsca parkingowe, ale to jest sprawa drugorzędna. Skupiamy się na popełnionych wykroczeniach - powiedział nam strażnik miejski. 

W toku czynności ustalono kierującego citroenem. Strażnicy zweryfikowali także, czy kierowca jest upoważniony do posługiwania się kartą parkingową dla osoby niepełnosprawnej. Tym razem zdarzenie zakończono pouczeniem. 

- Nasze patrole często podejmują interwencje związane z nieprawidłowym parkowaniem. Niektórzy ludzie pozostawiają samochody w miejscach zabronionych. Parkują w taki sposób, że stwarzają zagrożenie w ruchu drogowym. W skrajnych przypadkach pojazd może zostać odholowany, ale w pierwszej kolejności staramy się ustalić kierującego pojazdem lub właściciela i spowodować, by pojazd przeparkował - wyjaśniał dyżurny Straży Miejskiej. - Karta parkingowa dla osoby niepełnosprawnej nie uprawnia do parkowania pojazdu byle gdzie i byle jak. Osoba, która posługuje się tą kartą, musi stosować się do większości przepisów prawa o ruchu drogowym - dodał nasz rozmówca.

Tekst i foto: Mirosław Jamro