Pięć zastępów straży pożarnej wysłano po otrzymaniu zgłoszenia pożaru budynku przy ul. Rafowej w Bielsku-Białej. Zgłoszenie było nieprecyzyjne, dlatego strażaków „prowadziła” łuna ognia. Płonął pustostan przy ul. Hutniczej. W przeszłości budynek był już kilka razy podpalany.

Oficer dyżurny MSK otrzymał zgłoszenie o godz. 1.27. - Po dojeździe na miejsce okazało się, że ogniem objęty jest w całości stary budynek murowany, jednokondygnacyjny, kryty więźbą drewnianą i papą, która spowodowała bardzo szybkie rozgorzenie pożaru. Nasze działania polegały na podaniu dwóch prądów w natarciu na płonący obiekt. Ze względu na ograniczoną ilość wody, którą mieliśmy do dyspozycji i utrudniony dostęp do hydrantu staraliśmy się wykorzystywać każdy litr wody. Budynek został przeszukany pod kątem osób trzecich, ale nikogo nie znaleźliśmy. Prawdopodobną przyczyną pożaru było podpalenie. Ten budynek był już kilkukrotnie podpalany - powiedział nam kpt. Tomasz Kokoszyński, dowódca zmiany JRG2 w Bielsku-Białej.

Ekipa pogotowia energetycznego odłączyła prąd od budynku. - Przewody energetyczne były doprowadzone do obiektu, ale napięcia w nich nie było, ponieważ jakiś czas temu został zdemontowany bezpiecznik - stwierdzili energetycy.

Po ugaszeniu pożaru strażacy przelali dokładnie pogorzelisko i rozebrali część spalonej konstrukcji dachu. Wskutek pożaru doszczętnie spłonął dach i poddasze budynku. Na miejscu akcji pracowały zastępy straży pożarnej z JRG1, JRG2, OSP Stare Bielsko, pogotowie energetyczne oraz patrol policji. Działania straży pożarnej zakończono około godz. 3.50.

Tekst, foto i film: Mirosław Jamro