Minionej nocy doszło do włamania do salonu urody przy ul. Broniewskiego w Bielsku-Białej. Sprawcy pokonali dwa atestowane zamki w drzwiach wejściowych i wybili trzy dziury w ścianach do poszczególnych gabinetów. Włamywacze, którzy szukali drogiego sprzętu, ulotnili się przed przyjazdem służb.

Około godz. 3.15 do dyżurnego agencji ochrony wpłynął sygnał z systemu alarmowego budynku przy ul. Broniewskiego w Bielsku-Białej. Na miejscu błyskawicznie pojawił się patrol grupy interwencyjnej. Podczas dojazdu ochroniarze nie zauważyli żadnego ruchu pojazdów i pieszych w obrębie obiektu, w którym włączył się alarm. Po sprawdzeniu obiektu okazało się, że doszło do włamania do salonu urody.

Sprawcy działali bardzo szybko. W drzwiach wejściowych zdemontowali dwie atestowane wkładki zamków, które skradziono, natomiast w salonie urody wybito trzy dziury w ścianach do poszczególnych gabinetów. Sprzęt i kosmetyki leżące na stanowiskach w pobliżu drzwi najprawdopodobniej zostały nietknięte. Na miejsce zdarzenia przyjechała grupa dochodzeniowo-śledcza policji i przewodnik wraz z psem tropiącym. Policjanci zabezpieczyli ślady, sporządzono dokumentację.

Włamywacze szukali nowoczesnego i drogiego sprzętu kosmetycznego. Jak dowiedział się nasz portal, poza wkładkami zamków, skradziono nowoczesny diodowy laser Light Sheer. Szczegółowe okoliczności zdarzenia oraz straty ustala policja. Około południa na fanpage salonu urody poinformowano, że z powodu włamania salon będzie nieczynny do odwołania. O możliwości realizacji umówionych wizyt klienci salonu będą informowani telefonicznie.

Tekst i foto: Mirosław Jamro