Cztery zastępy straży pożarnej z JRG1 i OSP Lipnik uczestniczyło w gaszeniu pożaru altany i składu różnych rzeczy na rodzinnych ogródkach działkowych „Złoty Potok” przy ul. Jana Kazimierza w Bielsku-Białej. Łunę pożaru było widać z kilku kilometrów.

Oficer dyżurny MSK otrzymał zgłoszenie około godz. 21.56. - Gdy dojechaliśmy na miejsce okazało się, że pali się część altany oraz różne rzeczy składowane na terenie działki. Na miejscu był obecny właściciel altany, który poinformował nas, że wewnątrz nie ma innych osób. Mężczyźnie nic się nie stało. Nasze działania polegały na podaniu trzech prądów wody w natarciu na palące się elementy wyposażenia działki. Pożarem objęte było w sumie około 30 m kw. - powiedział nam mł. kpt. Artur Muzyk z JRG1 w Bielsku-Białej.

Po ugaszeniu pożaru pogorzelisko dokładnie przelano. W akcji gaśniczej zużyto kilkanaście tysięcy litrów wody. Wskutek pożaru spłonęło cześć altany wraz z wyposażeniem, różnego rodzaju narzędzia, farby, ubrania, piec typu „koza” i inne. - Dawno nie widziałem tak zaniedbanej działki - skwitował ratownik uczestniczący w akcji. Przyczynę pożaru ustala policja. Działania straży pożarnej zakończono około północy.

Tekst, foto i film: Mirosław Jamro