Ponad trzy promile alkoholu w wydychanym powietrzu miała znana policji lokatorka mieszkania w wieżowcu przy ul. Spółdzielców w Bielsku-Białej, do którego wysłano dziś sześć zastępów straży pożarnej. Wbrew zgłoszeniu, przyczyną dużego zadymienia na klatce schodowej nie był pożar mieszkania, lecz... przypalony obiad.

Oficer dyżurny MSK otrzymał zgłoszenie o godz. 12.58 - Ze zgłoszenia wynikało, że pali się mieszkanie w wieżowcu. Po dojeździe na miejsce okazało się, że w mieszkaniu jest kobieta, która na kuchence gazowej przypaliła posiłek. Klatka schodowa była bardzo zadymiona. Nasze działania polegały na przewietrzeniu mieszkania i klatki schodowej oraz dokonaniu pomiarów stężenia tlenku węgla. Zagrożenia nie stwierdzono - powiedział nam mł. bryg. Mariusz Irauth z JRG2 w Bielsku-Białej.

Zespół ratownictwa medycznego przebadał kobietę, lecz nie było konieczności hospitalizacji. Badanie stanu trzeźwości wykazało, że ma ponad trzy promile w wydychanym powietrzu. Na miejscu pracowały zastępy straży pożarnej z JRG1, JRG2, OSP Stare Bielsko, zespół ratownictwa medycznego oraz patrol policji. Działania straży pożarnej zakończono o godz. 13.39. Dalsze czynności prowadzi policja.

Tekst i foto: Mirosław Jamro