Około godz. 17.05 na ul. Zajęczej w Czechowicach-Dziedzicach doszło do czołowego zderzenia motocyklisty z samochodem osobowym. Do szpitala zabrano dwóch 17-latków. Po jednego z nich przyleciał śmigłowiec LPR, który lądował na parkingu obok kościoła św. Stanisława. Okazało się, że kierujący motocyklem nie miał prawa jazdy.

- Nasze działania polegały na zabezpieczeniu miejsca zdarzenia. Okazało się, że motocyklem poruszało się dwóch nastolatków. Wskutek zderzenia z samochodem osobowym pasażer motocykla doznał ciężkich obrażeń głowy, włącznie z krwotokiem z ucha - powiedział nam asp. sztab. Józef Stec z Posterunku Zamiejscowego JRG2 w Bielsku-Białej.

Na miejsce zdarzenia przybyły dwa zespoły ratownictwa medycznego. Celem transportu pasażera motocykla do szpitala podjęto decyzję o zadysponowanie śmigłowca LPR. Nastolatek, który kierował motocyklem, doznał ogólnych potłuczeń i został odwieziony do szpitala ambulansem. Kierujący osobówką nie odniósł obraźeń.

Z ustaleń policji i z relacji świadków wynika, że 17-latek kierujący motocyklem marki junak, poruszając się ul. Zajęczą w kierunku ul. Wodnej, na łuku drogi zjechał na przeciwległy pas ruchu, gdzie doszło do czołowego zderzenia z samochodem osobowym renault kangoo. Policjanci ruchu drogowego sporządzili dokumentację. Zdarzenie zakwalifikowano jako wypadek drogowy.

Na miejscu zdarzenia pracowały zastępy straży pożarnej z Posterunku Zamiejscowego JRG2 w Czechowicach-Dziedzicach, OSP Ligota, dwa zespoły ratownictwa medycznego oraz policja pod nadzorem prokuratora. Oba pojazdy zostały przetransportowane na parking prokuratorski. Działania straży pożarnej zakończono o godz. 18.53. Dalsze czynności w sprawie prowadzić będzie policja.

Tekst i foto: Mirosław Jamro
Foto: Karol