Dziewięć zastępów straży pożarnej wysłano po otrzymaniu zgłoszenia zadymienia w hali produkcyjnej przy ul. Bestwińskiej w Bielsku-Białej. Straż pożarną wezwali pracownicy agencji ochrony.

Oficer dyżurny MSK otrzymał zgłoszenie o godz. 2.09. - Zostaliśmy wezwani do pożaru hali produkcyjnej firmy zajmującej się galwanizacją. Po dojeździe na miejsce okazało się, że hala jest mocno zadymiona, dym wydobywał się spod dachu i z okien. Ratownicy wyposażeni w aparaty ochrony górnych dróg oddechowych weszli do zakładu i znaleźli źródło zadymienia. Paliła się skrzynka energetyczna, która spadła na pojemniki z tworzywa ze środkami używanymi do produkcji - powiedział nam mł. bryg. Paweł Krzowski z JRG1 w Bielsku-Białej. 

Ekipa pogotowia energetycznego wyłączyła zasilanie budynku. Po ugaszeniu pożaru obiekt został przewietrzony i sprawdzony pod kątem stężenia tlenku węgla i substancji toksycznych, lecz zagrożenia nie stwierdzono. Na miejscu pracowały zastępy straży pożarnej z JRG1, JRG2, OSP Komorowice Śląskie, OSP Komorowice Krakowskie, patrol policji i pogotowie energetyczne. Działania straży pożarnej zakończono około godz. 3.50.

Tekst i foto: Mirosław Jamro