Pięć zastępów straży pożarnej wysłano po otrzymaniu zgłoszenia dużego zadymienia w rejonie dawnych zakładów szybowcowych przy ul. Cieszyńskiej w Bielsku-Białej. Według wstępnych ustaleń, w budynku był co najmniej jeden mężczyzna, który uciekł w nieustalonym kierunku.

Oficer dyżurny MSK otrzymał zgłoszenie o godz. 18.33. - Zostaliśmy wezwani do zadymienia z niewiadomego źródła na wysokości zakładów szybowcowych. Po dojeździe na miejsce i przeprowadzeniu rozpoznania okazało się, że budynek jest wyłączony z eksploatacji. Weszło do niego sześciu ratowników wyposażonych w aparaty ochrony górnych dróg oddechowych. Ratownicy zauważyli jedną osobę, która uciekła w nieustalonym kierunku. Paliło się w piwnicy budynku, gdzie ktoś wypalał izolację z przewodów miedzianych - powiedział nam st. kpt. Damian Markiel, zastępca dowódcy zmiany JRG2 w Bielsku-Białej.

Po ugaszeniu pożaru budynek został oddymiony i sprawdzony pod kątem stężenia tlenku węgla. Celem sprawdzenia temperatury obiektu oraz pomocy policji w ustaleniu, gdzie jest uciekinier, strażacy z OSP Stare Bielsko użyli drona z kamerą termowizyjną. W akcji uczestniczyły zastępy straży pożarnej z JRG2, OSP Stare Bielsko, OSP Kamienica i policja. Działania strażaków zakończono około godz. 19.40.

Tekst, foto i film: Mirosław Jamro