Wczorajszy mecz Podbeskidzia z utytułowaną Legią był hitem piłkarskiej wiosny na Stadionie Miejskim w Bielsku-Białej. Zaciętej walce na murawie towarzyszył pojedynek na trybunach. Warszawscy kibice nie pozostawili po sobie najlepszego wrażenia.
 
Stadion wypełniony był po brzegi. Część biletów przeznaczonych dla gospodarzy wykupili kibicie Legii, którzy oprócz sektora gości zajęli również część trybuny tymczasowej. Mecz rozpoczął się minutą ciszy w hołdzie dla zmarłego b. reprezentacyjnego napastnika, Włodzimierza Smolarka.
 
Pierwsza połowa spotkania była wyrównana. Tuż przed przerwą jedyną, jak się później okazało, bramkę w tym meczu zdobyła Legia. W przerwie odbył się konkurs rzutów karnych dla kibiców oraz występy tancerek. Później na murawie przewagę mieli piłkarze ze stolicy, którzy wywalczyli m.in. rzut karny, świetnie obroniony przez bramkarza „Górali” Richarda Zajaca.
 
W 54. min meczu przekrzykujący się cały czas kibice Podbeskidzia i Legii solidarnie bili brawo - znów ku pamięci Włodka Smolarka (nasza relacja z tego spotkania - „Górale” nie dali rady liderowi).
 
Foto: Krzysztof Dubiel