W piątek kolejną kolejkę piłkarskiej ekstraklasy zainaugurują piłkarze Podbeskidzia oraz chorzowskiego Ruchu. W składzie bielszczan dojdzie do pierwszej zmiany tej wiosny.

Jeszcze w czwartkowe przedpołudnie po raz ostatni przed jutrzejszym spotkaniem podopieczni trenera Czesława Michniewicza trenować będą w Bielsku-Białej. Późnym popołudniem zespół uda się do Chorzowa, gdzie w piątkowy wieczór stoczy batalię o ligowe punkty. Zespół Ruchu to ubiegłoroczny wicemistrz Polski, który obecne rozgrywki rozpoczął fatalnie. Trenerem zespołu pozostaje Jacek Zieliński, który na tym stanowisku zastąpił początkiem rundy jesiennej Tomasza Fornalika. Aktualnie jednak "Niebiescy" wciąż pozostają bezpośrednim rywalem Podbeskidzia w walce o utrzymanie, plasując się na pierwszej lokacie gwarantującej utrzymanie w lidze. Bielszczanie tracą do rywali dziesięć punktów.

Co ważne w starciu z "Góralami" nie wystąpi doświadczony defensor czternastokrotnego mistrza kraju - Marcin Baszczyński. Ponadto już we wtorek Ruch rozegra pierwszy półfinałowy mecz Pucharu Polski z Legią Warszawa. Problemy kadrowe po raz pierwszy w tym roku dosięgnęły jednak i bielszczan. Z powodu urazu wykluczony jest występ Antona Slobody. Kim zastąpi słowackiego pomocnika trener Michniewicz? Niewykluczone, że będzie to 19-letni Adam Deja.

Odpowiedź poznamy w piątek o godz. 18.00. Wtedy to rozpocznie się spotkanie na stadionie przy ul. Cichej w Chorzowie.

bak