Bartosz Jaroch żałuje straconych punktów we wczorajszym spotkaniu. Boczny obrońca w wyniku kontuzji Kamila Wiktorskiego wystąpił na środku obrony. - Zmiana pozycji nie stwarzała mi żadnej różnicy - mówi.

Wczoraj na wyjeździe "Górale" zremisowali z Drutexem-Bytovią Bytów tracąc gola w 87. minucie gry. - Po raz kolejny tracimy bramkę w końcówce, co nam zabiera punkty. Byliśmy drużyną przeważającą w tym meczu i tym bardziej szkoda tego meczu. Chcieliśmy ten ostatni mecz w rundzie wygrać walcząc za wszelką cenę i poprawić sytuację w tabeli. Szkoda tych straconych dwóch oczek - mówi obrońca Podbeskidzia.

- Ostatnie nasze spotkania wyglądały lepiej. Wygrana z Chrobrym, ze Stalą po słabej pierwszej części na drugą wyszliśmy zdeterminowani, walczyliśmy o każdy metr boiska. Udało się dojść do 2:2, przegraliśmy, ale byliśmy bliscy nawet pełnej puli. Dziś także prowadziliśmy, wyglądaliśmy lepiej i tym bardziej ogromnie żałujemy, że nie zdobyliśmy kompletu punktów - zakończył 22-letni obrońca.

db

Foto: TSP