Wczoraj po urlopach do treningów wrócili piłkarze Podbeskidzia. W hali przy ul. Widok w Bielsku-Białej czekały ich testy szybkościowe i wydolnościowe. Zabrakło kontuzjowanego Wojciecha Fabisiaka.

W ostatnich tygodniach zawodnicy pracowali według otrzymanych indywidualnych rozpisek. Od wczoraj poddawani są testom - badany jest skład ich masy ciała, sprawdzana jest moc, wykonywane są testy obciążeniowe i szybkościowe. Zajęcia typowo piłkarskie rozpoczną się dopiero po weekendzie.

- Testy służą nam do tego aby wyznaczyć odpowiednie parametry zawodnikom i to nie jest żadna tajemnica, że w tym pierwszym okresie pracuje się nad siłą i wytrzymałością. Na pewno takim mocniejszym okresem będzie obóz w Wałbrzychu. Pierwszy tydzień będzie troszkę spokojniejszy, wprowadzający w zajęcia. Treningi będą również na boisku, to nie będzie tak, że wybieramy się w góry biegać. Zajęcia będą urozmaicone - w hali, na boisku, w siłowni - mówi cytowany przez stronę klubową Adrian Pajączkowski.

Na pierwszych zajęciach stawiła się niemal cała drużyna łącznie z Łukaszem Zakrzewskim i Kamilem Jonkiszem (ostatnio wypożyczeni do BKS-u Stali i Stali Stalowa Wola) oraz młodymi zawodnikami - Konradem Gutowskim, Filipem Matuszczykiem i Mikołajem Gibasem. Zabrakło bramkarza Wojciecha Fabisiaka, który jeszcze przez ok. 2 tygodnie dochodzić będzie do zdrowia po artroskopii stawu kolanowego.

db

Foto: TSP