W 16. kolejce Ligi Siatkówki Kobiet zespół BKS Stal zmierzył się dziś na wyjeździe z drużyną Bank Pocztowy Pałac Bydgoszcz. W pierwszym meczu rozegranym w Bielsku-Białej lepsze były bielszczanki, które wygrały 3:0. W Bydgoszczy podopieczne trenera Piotra Mateli zapowiadały rewanż, a zespół z Bielska-Białej liczył na kolejne zdobycze punktowe, które zbliżyłyby BKS Stal do fazy play-off.

Początek pierwszej partii był wyrównany, ale w połowie seta do głosu doszły gospodynie, które objęły prowadzenie 14:10. Zespół trenera Bartłomieja Piekarczyk od stanu 13:16 zdobył jednak osiem punktów z rzędu i chwilę później wygrał seta 25:20.

Drugą odsłonę meczu lepiej rozpoczęły przyjezdne (6:2), ale po kilku akcjach na tablicy wyników był już remis po 7. Sytuacja powtórzyła się po kolejnych minutach, a na koniec seta byliśmy świadkami zaciętej końcówki. Dwie pierwsze piłki setowe miały bielszczanki, ale gospodynie przechyliły szalę zwycięstwa na swoją korzyść i wygrały 28:26.

W trzecim secie od początku lepiej radziły sobie podopieczne trenera Piotra Mateli. Bielski zespół próbował „gonić” wynik niemal przez całą partię. Wreszcie się udało, choć przy stanie 20:24 dla Bydgoszczy wydawało się to już nierealne. BKS Stal zdobył wówczas pięć punktów z rzędu i znów miał dwie piłki setowe (25:24, 26:25). Niestety, końcówka należała do gospodyń, które ponownie wygrały do 26.

Czwarta, niezwykle wyrównana partia toczyła się niemal punkt za punkt do stanu po 22. Już od początku tego seta za rozegranie w bielskim zespole odpowiadała Marta Krajewska. Na boisko wróciła również Olivia Różański, którą wcześniej zastąpiła Marta Wellna. Tym razem końcówka należała do BKS Stal, który po trzech punktach z rzędu wygrał 25:22.

Emocji nie brakowało także w tiebreaku, w którym lepiej radziły sobie gospodynie. Bydgoszczanki osiągnęły cztery punkty przewagi (10:6) i po kilku minutach miały cztery piłki meczowe z rzędu (14:10). Zespół trenera Piekarczyka ponownie pokazał jednak, że walczy do końca i wyrównał na po 14! Po kolejnych akcjach to bielszczanki miały możliwość skończenia meczu przy stanie 16:15. Niestety, trzy kolejne punkty padły łupem Banku Pocztowego, który wygrał 18:16 i cały mecz 3:2.

Było to drugie spotkanie wyjazdowe z rzędu przegrane przez BKS Stal po tie-breaku. Mimo walki do samego końca i wielkiej ambicji bielszczankom nie udało się w Bydgoszczy wygrać. Trzeba więc cenić jeden punkt, który w ostatecznym rozrachunku może zadecydować o miejscu bielskiej drużyny w fazie play-off.

Bank Pocztowy Pałac Bydgoszcz - BKS Stal Bielsko-Biała 3:2 (20:25, 28:26, 28:26, 22:25, 18:16)

MVP: Patrycja Balmas (Bank Pocztowy Pałac)

Bank Pocztowy Pałac: Ziółkowska, Stencel, Mazurek, Żurowska, Fedusio, Rapacz, Jagła (libero) oraz Vanzurova, Balmas.

BKS Stal: Różański, Edelman, DeHoog, Moskwa, Świrad, Kossanyiova, Drabek (libero) oraz Wellna, Kowalczyk, Krajewska, Dąbrowska.

MM