Zespół BKS Stal zmierzył się dziś w Rzeszowie z wiceliderem tabeli Developresem SkyRes. Drużyna prowadzona przez b. selekcjonera reprezentacji Polski mężczyzn, z którą Stephane Antiga zdobył mistrzostwo świata, w ostatnich tygodniach prezentuje się znakomicie. Rzeszowianki wygrały jedenaście spotkań ligowych z rzędu, a w ostatniej kolejce pokonały lidera z Polic. Faworytem były gospodynie, ale bielszczanki zagrały bez kompleksów i próbować sprawić niespodziankę.

Mecz dla przyjezdnych rozpoczął się bardzo dobrze. Podopieczne trenera Bartłomieja Piekarczyka zdobyły pierwsze trzy punkty w spotkaniu. Niestety, w miarę upływu czasu inicjatywę przejmowały rzeszowianki, które w połowie tej partii doprowadziły do remisu (po 13), a następnie rozpoczęły budowanie przewagi. Na koniec seta była ona najwyższa w tej odsłonie meczu (25:20).

Drugi set od początku nie toczył się po myśli bielszczanek. Developres szybko zdobył kilka punktów przewagi (6:1) i już wówczas stało się jasne, że zwycięstwo w tej partii będzie bardzo trudnym zadaniem. Trener Bartłomiej Piekarczyk próbował zmienić obraz gry, wprowadzając podwójną zmianę i zmieniając skrzydłowe. Na boisku pojawiły się Magdalena Kowalczyk, Nicole Edelman i Marta Wellna, ale rzeszowska drużyna nic sobie z tego nie robiła. Ostatecznie po zepsutej zagrywce Martyny Świrad gospodynie wygrały 25:18.

Trzeci set rozpoczął się od trzypunktowego prowadzenia bielszczanek (6:3). Chwilę później był już remis po 6, ale od stanu 7:7 zespół trenera Piekarczyka zaczął zyskiwać przewagę. Na boisku szalała Andrea Kossanyiova, która w ataku była nie do zatrzymania. BKS Stal wyszedł na prowadzenie 16:11 i nie zamierzał na tym poprzestać. Dopiero przy piłkach setowych (24:15) bielszczankom zdarzył się chwilowy przestój. Przewaga Stali była już jednak na tyle duża, że nie miało to już większego znaczenia. Po ataku Olivii Różański bielszczanki mogły się cieszyć ze zwycięstwa 25:19.

W czwartym secie emocji było bardzo dużo. Podopieczne trenera Bartłomieja Piekarczyka nie prowadziły w tej partii ani razu, ale pokazały wielkie serce do gry. Rzeszowianki do końca nie mogły być pewne zwycięstwa, bo bielskie siatkarki co kilka chwil miały okazję do remisu. Cały czas świetnie radziła sobie Andrea Kossanyiova (w całym meczu 25 punktów, a więc najwięcej ze wszystkich), która zdobyła kontaktowe punkty przy wyniku 20:21 i 22:23. Niestety, przy piłce meczowej popularna „Kossy” została zablokowana, a rzeszowianki cieszyły się z kolejnego zwycięstwa.

Okazja do rewanżu już w środę, gdy BKS Stal zagra z Developresem w ćwierćfinale Pucharu Polski.

Developres SkyRes Rzeszów - BKS Stal Bielsko-Biała 3:1 (25:20, 25:18, 19:25, 25:22)

MVP: Michaela Mlejnkova (Developres)

Developres: Valentin-Anderson, Zaroślińska-Król, Frantti, Witkowska, Efimienko-Młotkowska, Blagojević, Krzos (libero) oraz Mlejnkova, Kaczmar, Polańska, Gałucha.

BKS Stal: Różański, Krajewska, DeHoog, Kossanyiova, Moskwa, Świrad, Drabek (libero) oraz Kowalczyk, Edelman, Wellna, Dąbrowska.

MM