W czwartkowy wieczór siatkarki BKS Stal zagrały w Łodzi z mistrzem Polski - ŁKS Commercecon. Łodzianki w ostatnich tygodniach prezentują się bardzo dobrze, w czym niewątpliwie zasługa nowego szkoleniowca Giuseppe Cuccariniego. Oba zespoły zapowiadały walkę na całego, bo oba mają jeszcze o co walczyć w rundzie zasadniczej.

Początek pierwszej partii przebiegał zgodnie z planem faworytek z Łodzi, które rozpoczęły czwartkowy mecz od prowadzenia 5:1. Bielszczanki szybko się jednak otrząsnęły, a od stanu 6:8 zdobyły cztery punkty z rzędu i wyszły na prowadzenie. Co ciekawe zupełnie nie pomagały czasy brane przez trenera Cuccariniego. Przewaga bielskiej drużyny systematycznie wzrastała aż w końcu bielszczanki cieszyły się z wygranej 25:19.

W drugim secie BKS Stal starał się iść za ciosem, dlatego rozpoczął od prowadzenia 6:1. Trener gospodyń wymienił rozgrywające, a na boisku pojawiła się Valeria Caracuta. ŁKS Commercecon zaczął grać lepiej i szybko doprowadził do remisu 6:6. Chwilę później łodzianki zaczęły budowanie przewagi, a zespołowi z Bielska-Białej nie udało się dotrzymać im kroku. W efekcie drużyna trenera Cuccariniego wygrała 25:21.

Trzecia partia była wyrównana do stanu po 13. Później lekką przewagę osiągnęły gospodynie, czym złamały opór BKS Stal. W szybkim tempie łodzianki zdobywały kolejne punkty, wygrywając 25:18.

Na początku czwartego seta lepiej radziły sobie łodzianki (10:7). Wówczas na boisku w miejsce Olivii Różański pojawiła się Marta Wellna, a BKS Stal znów był w stanie podjąć rękawicę, wychodząc na prowadzenie 11:10. Od tego momentu bielski zespół grał znakomicie i stale powiększał przewagę. Świetne zagrywki Marty Wellny i Marty Krajewskiej spowodowały, że przyjezdne zbliżyły się do wygrania tej odsłony meczu. Ostatecznie drużyna prowadzona przez trenera Bartłomieja Piekarczyka wygrała 25:16 i doprowadziła do tie-breaka.

Piąty set oznaczał nie tylko wielką nerwówkę, ale również punkt zapisany do tabeli LSK. Kto wie, być może ten punkt wywalczony w Łodzi zadecyduje o przepustce do play-off? Bielszczanki w Łodzi jednak nie kalkulowały i chciały po raz drugi w tym sezonie ograć ŁKS Commercecon. Decydująca partia rozpoczęła się dla bialskiej Stali źle. Przy zmianie stron gospodynie prowadziły już 8:2 i niewiele wskazywało, że w tym secie uda się jeszcze powalczyć. Tymczasem bielska drużyna spróbowała dogonić rywalki. Od stanu 3:10 BKS Stal grał zdecydowanie lepiej i z minuty na minutę zbliżał się do remisu. Gdy na tablicy wyników było już tylko 9:11, drugi czas wykorzystał Cuccarini i łodzianki się obudziły. Kilka chwil później zdobyły ostatni punkt meczu, wygrywając 15:11 i cały mecz 3:2.

ŁKS Commercecon Łódź - BKS Stal Bielsko-Biała 3:2 (19:25, 25:21, 25:18, 16:25, 15:11)

MVP: Aleksandra Wójcik (ŁKS Commercecon)

ŁKS Commercecon: Bociek, Alagierska, Lazović, Mori, Wójcik, Kwiatkowska, Strasz (libero) oraz Korabiec (libero), Kowalińska, Caracuta, Skrzypkowska, Pacak.

BKS Stal: Różański, Edelman, Kossanyiova, Świrad, Moskwa, DeHoog, Drabek (libero) oraz Adamek (libero), Dąbrowska, Krajewska, Kowalczyk, Wellna.
 

MM