- Szkoda, że nie udało się zdobyć drugiej bramki i zamknąć tym meczu, bo było bardzo ciężko bronić się w końcówce przez dłuższy okres czasu - mówi Karol Danielak po pokonaniu Bruk-Betu Termalica Nieciecza.

- Dobrze, że udało się to jednobramkowe prowadzenie dowieźć do końca i to jest dziś najważniejsze. Taki mieliśmy cel na dziś i udało się go zrealizować z czego bardzo się cieszymy. Szkoda tej sytuacji z początku drugiej połowy, gdy Marko Roginić zagrał piłkę wzdłuż bramki, niestety nie miałem najmniejszych szans do niej dosięgnąć, nawet wślizg tu by nic nie pomógł, po prostu zbyt szybko zagrał tę piłkę.

- Po meczu w Grudziądzu najważniejsza dla nas była szybka regeneracja, w sobotę wszyscy odczuwaliśmy poprzedni mecz w nogach, ale właśnie w takich momentach liczy się charakter, wola walki i to dzięki niej udało się zwyciężyć. Każde kolejne zwycięstwo buduje zespół, cieszy, że mamy tych zwycięstw tak dużo, że wiosną wygrywaliśmy każdy mecz, ale jesteśmy całkowicie skupieni na najbliższym meczu.

db

Foto: Jakub Ziemianin/TSP