Pochłaniająca nas praca, wychowywanie dzieci, rozwijanie pasji, podróżowanie i jeszcze chwila na własne drobne przyjemności - przy tak intensywnym sposobie życia rzadko mamy czas, by nawet pomyśleć, że może spotkać nas coś złego. A warto zawczasu zabezpieczyć się na wypadek nieszczęścia, by nie pociągnęło ono za sobą kolejnych. Taki komfort daje nam ubezpieczenie na życie.

Żyjąc pełnią życia, nawet nie chcemy się zastanawiać nad tym, że może się to zmienić, że nagle dobra karta może się odwrócić. Nic w tym złego, choć pod jednym warunkiem! Takim, że poświęcimy wcześniej parę chwil, aby się zabezpieczyć na wypadek jakiegoś nieszczęścia w taki sposób, by jego skutki były jak najmniej odczuwalne dla nas i dla naszej rodziny. Tutaj nieocenione jest ubezpieczenie na życie.

Czarny scenariusz

To nic przyjemnego, ale musimy nakreślić sobie kilka czarnych scenariuszy. Ten najgorszy, to śmierć - choćby w wypadku samochodowym, na skutek choroby czy w jakiejkolwiek innej sytuacji. Inny, to wypadek, który może spowodować, że nie będziemy mogli już dłużej pracować. Kolejny - to długa i ciężka choroba, która zupełnie nas uziemi. Co wtedy? Nas już nie ma na świecie lub nie możemy zarabiać na życie i pomagać rodzinie w codziennych obowiązkach. A na resztę rodziny jak grom z jasnego nieba spadają wszelkie koszty - choćby pochówku czy leczenia, wszystkie kredyty i inne zobowiązania.

W przypadku śmierci jednego z małżonków, to drugi musi zarobić na utrzymanie całej rodziny, a przy tym zastąpić go w wychowaniu potomstwa i niezliczonych codziennych obowiązkach. Z uszczuplonymi dochodami taka sytuacja może być ponad siły dla każdego, mimo największego samozaparcia. Jedna rodzinna tragedia nie tylko doprowadzi do znacznego obniżenia komfortu życia, ale też może być podłożem kolejnych rodzinnych dramatów.

Myśląc o przyszłości swoich bliskich, nie możemy więc zapomnieć o środkach zaradczych. Niezastąpionym, a przy tym dostępnym dla każdego, kto ma nawet niewielkie dochody jest ubezpieczenie na życie, które można znaleźć na http://www.metlife.pl. Odpowiednio dobrana dla nas polisa zabezpieczy los naszej rodziny nawet w najbardziej skrajnych przypadkach i pozwoli nam spać spokojnie.

Wybierając się do towarzystwa ubezpieczeniowego, warto odpowiedzieć sobie na kilka pytań. Przede wszystkim o to, czy sposób naszego życia i podróżowania oraz historia chorób w rodzinie w jakiejś mierze sprawia, że jakiś rodzaj zagrożenia szczególnie nas dotyka. W zależności od naszych dochodów możemy w ubezpieczenie inwestować mniejszą bądź większą kwotę, ale najlepiej taką, która zapewni rodzinie spłatę długów i utrzymanie mieszkania. Możemy także skorzystać z ofert nie jednego, ale większej liczby towarzystw. Wreszcie, możemy sprawdzić, czy nasz pracodawca pod tym kątem ma nam coś do zaoferowania.

Ubezpieczenie w pracy

O tym, czego możemy spodziewać się w naszej pracy i na co powinniśmy zwrócić uwagę opowiada kierownik jednej z bielskich firm. - Jako osoba odpowiedzialna za sprawy kadrowe w przedsiębiorstwie, porównując oferty ubezpieczenia na życie, staram się wybrać taką, która w najwyższym stopniu sprosta oczekiwaniom pracowników. Firmy ubezpieczeniowe przed sporządzeniem oferty proszą działy personalne o przesłanie struktury wiekowej z podziałem na płeć w firmie. Ja jednak przed ostatecznymi negocjacjami warunków zawsze pytam pracowników, czego oczekują od ubezpieczenia, ponieważ jest ono dla nich. Dla pracownika ważne jest, aby świadczenie pieniężne za pobyt w szpitalu było przyznawane już od pierwszego dnia, bez wymaganego pobytu w placówce minimum cztery dni, jak proponuje większość ubezpieczycieli. Zwracają uwagę również na wysokość świadczenia w razie wypadku, operacji, przeglądają katalog zabiegów, za które przysługuje świadczenie. Ważne, aby oferta była jak najbardziej „życiowa”, czyli zabezpieczała ich w przypadkach, które realnie mogą ich spotkać. Wiedzą, że pobyty w szpitalu trwają najczęściej do trzech dni, więc nie chcą zawierać umowy z ubezpieczycielem, który wypłaci im pieniądze tylko przy pobycie minimum czterodniowym. Ponadto pytają o okres karencji, z którego niektóre firmy ubezpieczeniowe już rezygnują lub znacznie je skracają. Pracowników interesuje wysokość świadczenia, które otrzymają w przypadku urodzenia się dziecka oraz kwota, którą otrzymają za jeden procent uszczerbku na zdrowiu. Z rozmów z agentami ubezpieczeniowymi wynika, że są one, obok świadczeń związanych ze zgonami rodziców czy teściów, najczęściej pobierane - wskazuje specjalistka. Jak dodaje, na podobne aspekty powinniśmy zwracać uwagę, gdy szukamy polisy także indywidualnie. I że dzięki tej drugiej możemy uzupełnić braki w tej pierwszej.

Polisa grupowa

W przypadku ubezpieczeń grupowych nie musimy o nic się martwić pod względem obsługi. - Niewątpliwą zaletą ubezpieczenia grupowego w firmie jest jego prostota - składka potrącana jest z wynagrodzenia przez dział płac, więc pracownik nie musi pamiętać o comiesięcznym przelewie. Z reguły jest tak, że w przypadku starania się o konkretne świadczenia to osoba obsługująca ubezpieczenie w przedsiębiorstwie dokonuje wszystkich niezbędnych formalności, a rola pracownika ogranicza się do przyniesienia aktu urodzenia dziecka czy karty pobytu w szpitalu. W kwestiach spornych również można liczyć na pomoc doświadczonej kadrowej, która doradzi, jaki dokument dosłać lub napisze odwołanie od niekorzystnej decyzji - tłumaczą nam w bielskiej firmie. Co ciekawe, niektórych do podjęcia nowej pracy skłania to, czy pracodawca z własnej kieszeni finansuje część lub nawet całość comiesięcznych wydatków na ubezpieczenie. - To obok prywatnej opieki medycznej jeden z najbardziej pożądanych benefitów pozapłacowych - zauważa specjalistka.

Komfort psychiczny

Lokalni specjaliści zajmujący się ubezpieczeniami z zadowoleniem stwierdzają, że obecnie większość osób jest przekonana, że z ubezpieczenia warto korzystać i rzadko spotyka się z sytuacją, że ktoś na kwestię ubezpieczenia macha ręką. - Niektórzy mają wątpliwości, czy wydawać nawet te 50 zł miesięcznie, skoro nic złego się nie dzieje i nie korzystają ze świadczeń. Ale w końcu, gdy podaję im przykłady choćby z własnego życia, dochodzą do wniosku, że ubezpieczenie daje nieoceniony komfort psychiczny. Choć są tacy, którzy dopiero ulegając wypadkowi, doceniają zalety ubezpieczenia. Świadczenie, które otrzymują za dłuższy pobyt w szpitalu rekompensuje im utracone dochody. Na własnym przykładzie przekonują się wtedy o mechanizmie, który tak samo sprawdzi się w przypadku jeszcze groźniejszej choroby, a nawet śmierci. I że nawet największa tragedia nie sprawi, że bliscy nie zostaną bez żadnej pomocy - puentuje specjalista ds. ubezpieczeń z Bielska-Białej.

Artykuł sponsorowany