Ponad dwadzieścia wyjazdów związanych z pompowaniem wody i udrażnianiem przepustów na terenie Bielska-Białej i powiatu bielskiego odnotowali dziś do południa bielscy strażacy. Deszcz nie przestaje padać.

Straż pożarna interweniowała m.in. przy ul. Zapłocie Małe, gdzie woda zalała piwnicę do wysokości około 80 cm. Działania zastępu straży pożarnej z OSP Stare Bielsko polegały na wypompowaniu wody i udrożnieniu mostku, przez który woda wpływała do piwnicy.

Przy ul. Nad Potokiem interweniował zastęp straży pożarnej z JRG2 i OSP Komorowice Krakowskie. W tym przypadku poziom wody w ogrodzie zrównał się z poziomem fundamentu tego budynku. Strażacy wypompowali część wody ze studzienki burzowej i zabezpieczyli odpływ z rynny workami z piaskiem tak, aby woda spływała do studzienki na ulicę, a nie do ogrodu. Tuż obok tego budynku płynie potoczek, który teraz zamienił się w rwącą "rzekę" o głębokości około 1,5 metra.

- W naszej strażnicy mieliśmy około 90 worków z piaskiem. Teraz jest tyle, ile na tej przyczepie - powiedział nam strażak z OSP Komorowice Krakowskie. Strażacy otrzymali dyspozycję, by po zakończeniu akcji w Starym Bielsku uzupełnić zapas worków z piaskiem.

Interwencje straży pożarnej związane z pompowaniem wody i udrażnianiem przepustów odnotowano także przy ul. Warszawskiej, Murarzy, Montażowej, Dusznickiej i innych. Podobne działania straż prowadzi w różnych miejscowościach powiatu bielskiego.

Tekst i foto: Mirosław Jamro