Jeden zastęp straży pożarnej z JRG2 wysłano po otrzymaniu zgłoszenia, z którego wynikało, iż trzeba siłowo wejść do mieszkania w bloku przy ul. Spółdzielców w Bielsku-Białej. Dzień wcześniej w tym samym miejscu również interweniowały służby.

Oficer dyżurny MSK otrzymał zgłoszenie wczoraj o godz. 18.46. Po dojeździe na miejsce okazało się, że drzwi do mieszkania są zamknięte i nikt nie otwiera. W tej sytuacji strażacy weszli przez okno. 59-letnią lokatorkę znaleziono w wannie. Kobieta miała głowę pod wodą. 

Ratownicy sprawdzili czynności życiowe lokatorki. Okazało się, że nie żyje. Powiadomiono prokuratora, lecz ten odstąpił od czynności. Na miejscu pracowali policjanci. Dzień wcześniej w tym mieszkaniu interweniowały służby. Powodem ich interwencji było zgłoszenie, że lokatorka chce targnąć się na życie (więcej o tym zdarzeniu pisaliśmy w artykule Nie chciała otworzyć drzwi. Na pomoc wezwano strażaków - foto).

Tekst i foto: Mirosław Jamro