W związku z nadzwyczajnym obciążeniem wyjazdowym karetek pogotowia ratunkowego w całym kraju odnotowuje się liczne sytuacje, gdy na miejsce wysyłana jest straż pożarna w zastępstwie zespołu ratownictwa medycznego. Dotychczas w bielskiej straży nie wdrożono żadnych nowych procedur w tym zakresie. Strażacy PSP przechodzą przeszkolenie medyczne, ale nie dysponują odpowiednim sprzętem medycznym.

Oficer dyżurny MSK otrzymał zgłoszenie w poniedziałek o godz. 19.50. Po dojeździe na miejsce ratownicy weszli do mieszkania przez okno. Wewnątrz był 62-letni mężczyzna, któremu udzielono pomocy medycznej i podano tlen. W toku czynności okazało się, że zespół ratownictwa medycznego, który miał przyjechać na ul. Jaworzańską pojechał do pilniejszego przypadku. Dlatego do momentu przyjazdu ambulansu lokatora zabezpieczali strażacy, w tym ratownik medyczny z PSP. Działania strażaków zakończono o godz. 23.09.

W zastępstwie pogotowia ratunkowego

- Wszyscy strażacy PSP mają przeszkolenie medyczne KPP i mogą udzielać kwalifikowanej pierwszej pomocy. W każdej jednostce OSP należącej do KSRG jest po kilku druhów, którzy mają ukończone kursy KPP - tłumaczy st. kpt. Patrycja Pokrzywa z KM PSP w Bielsku-Białej. Jak do tej pory, nie było konieczności, żeby strażacy z Bielska-Białej i powiatu bielskiego musieli wyjechać do zdarzenia medycznego w zastępstwie ambulansu, ale taką sytuację może wymusić dalszy wzrost liczby zdarzeń, w tym wyjazdów i transportu pacjentów do szpitali.

W całym kraju odnotowuje się już sytuacje, gdy na miejscu pojawia się straż pożarna w zastępstwie zespołu ratownictwa medycznego. - W ciągu minionych dwóch tygodni liczba tzw. izolowanych zdarzeń ratownictwa medycznego wzrosła czterokrotnie w stosunku do tego samego okresu z ubiegłego roku - informuje rzecznik prasowy KG PSP st. kpt. Krzysztof Batorski. Chodzi o wyjazdy w zastępstwie pogotowia ratunkowego.

Nie dysponują odpowiednim sprzętem

Jak dowiedział się portal, dotychczas w bielskiej straży nie wdrożono żadnych nowych procedur i wytycznych związanych z wyjazdami w zastępstwie pogotowia ratunkowego, choć nieoficjalnie mówi się, że taki wyjazd lada dzień może nastąpić. - Warto podkreślić, że nasze możliwości są bardzo ograniczone. Kwalifikowanej pierwszej pomocy medycznej udzielamy w zakresie podstawowym. Nie mamy możliwości, żeby poszkodowanemu zrobić EKG czy zastrzyk albo podać lekarstwa - powiedział nam jeden z bielskich strażaków zawodowych.

Interwencje strażaków w zastępstwie pogotowia ratunkowego mogą być prowadzone m.in. w przypadku, gdy czas oczekiwania na zespół ratownictwa medycznego może się z jakichś przyczyn wydłużyć. Strażacy mogą także prowadzić działania medyczne w przypadku zgłoszenia tego typu zdarzenia przez osobę postronną lub gdy sami zauważą zdarzenie typowo medyczne.

Straż pożarna nie może jednak transportować poszkodowanego do szpitala. W Bielsku-Białej i powiecie bielskim odnotowano już przypadki, gdy ambulans przyjechał z mniejszym lub większym poślizgiem, ale na szczęście żaden z poszkodowanych nie został pozbawiony pomocy medycznej i opieki.

Tekst i foto: Mirosław Jamro