W dzisiejszym meczu Ligi Siatkówki Kobiet BKS Stal Bielsko-Biała podejmował Grota Budowlanych Łódź, który w poprzednim sezonie cieszył się z wicemistrzostwa Polski. Do spotkania obie drużyny przystępowały po dwóch porażkach z rzędu, dlatego też obie liczyły na komplet punktów zdobytych w hali pod Dębowcem.

Początek pierwszego seta zdecydowanie należał do gospodyń. Bielszczanki prowadziły 9:4, ale po kilku kolejnych minutach zrobiło się 10:10. Po remisie 14:14 BKS Stal zdobył trzy punkty z rzędu, które „dociągnął” do stanu 24:21. Zepsuta zagrywka Carly DeHoog i dwa skuteczne ataki Julii Twardowskiej spowodowały, że na tablicy wyników był remis. W końcówce więcej zimnej krwi zachowały przyjezdne, które wygrały 28:26.

W drugim secie wyrównana walka toczyła się do stanu po 15. Później przewagę osiągnęły łodzianki, które odskoczyły na kilka punktów. Trener Bartłomiej Piekarczyk zdecydował się na zmianę środkowych: Kornelię Moskwę zastąpiła Alicia Ogoms. Kanadyjka na boisku przebywała zaledwie dwie akcje, bowiem przy próbie bloku, podkręciła sobie staw skokowy (prawdopodobnie będzie gotowa do gry już na następny mecz). Bielskiej drużynie nie udało się odrobić strat, a siatkarki z Łodzi cieszyły się z wygrania seta 25:19.

W trzeciej partii od początku ton grze nadawały gospodynie. BKS Stal rozpoczął od prowadzenia 1:0 i… nie oddał go do samego końca. W momentach słabości bielszczanek o przerwę prosił trener Bartłomiej Piekarczyk, a bielski zespół powracał do dobrej gry. W drugiej połowie partii BKS Stal zagrał jeszcze skuteczniej. Świetnie w ataku radziła sobie Carly DeHoog, a kilka punktów dołożyła Olivia Różański. Ostatecznie gospodynie wygrały 25:16 i przedłużyły swoje nadzieje na wygraną.

W czwartym secie nie układało się już tak dobrze. Siatkarki z Łodzi objęły prowadzenie, które w pewnym momencie seta wynosiło nawet cztery punkty (12:16). Cztery punkty straty nie były jednak problemem dla bielskiego zespołu. Świetnie radziła sobie Andrea Kossanyiova, co skrzętnie wykorzystywała Marta Krajewska, co chwila posyłając piłki do reprezentantki Czech. Bielszczanki wyrównały na po 19, a nawet objęły prowadzenie 20:19. W tej wojnie nerwów na koniec czwartego seta minimalnie lepsze okazały się jednak przyjezdne, które przy stanie 24:23 zatrzymały Carly DeHoog i wygrały mecz 3:1.

BKS Stal Bielsko-Biała - Grot Budowlani Łódź 1:3 (26:28, 19:25, 25:16, 23:25)

MVP: Anna Bączyńska (Grot Budowlani)

BKS Stal: Krajewska, Różański, DeHoog, Kossanyiova, Świrad, Moskwa, Drabek (libero) oraz Kowalczyk, Ogoms, Wellna.
Grot Budowlani: Nowicka, Śmieszek, Leys, Twardowska, Pencova, Bączyńska, Stenzel (libero) oraz Bałdyga.

MM

Foto: Bartłomiej Budny