"Wierzymy, że wspólnie doprowadzimy do tego, że Bielsko-Biała będzie strefą wolną od nazizmu" - takie słowa padły podczas wczorajszej sesji Rady Miejskiej.

Radny Janusz Okrzesik wystąpił wczoraj z dwoma apelami. O jednym pisaliśmy w artykule "Działacze apelują o spokój" (www.bielsko.biala.pl/15293,aktualnosci). Drugi natomiast nawoływał do zaprzestania rozpowszechniania symboliki nazistowskiej w naszym mieście.

Apel Okrzesika nawiązuje do Zlotu Pojazdów Militarnych, który co roku latem odbywa się w Bielsku-Białej. Radny zwrócił się do prezydenta Jacka Krywulta o podjęcie odpowiednich kroków celem nie dopuszczenia do dystrybucji gadżetów propagandowych z symboliką nazistowską. Sygnatariusze apelu obawiają się, że w tym roku powtórzy się sytuacja z lat ubiegłych, gdy na wielu stoiskach można było kupić np. kubki ze swastyką.

Podczas dyskusji radni podkreślali, że w Bielsku-Białej działają kluby propagujące nazizm. Jacek Krywult poprosił o pilne sporządzenie listy takich miejsc. Apel podpisali m.in. dr Jerzy Polak, prezes Stowarzyszenia Teatr Grodzki Jan Chmiel, kierownik katedry stosunków międzynarodowych w ATH Wojciech Kaute, dyrektor Galerii Bielskiej BWA Agata Smalcerz, przewodnicząca Gminy Żydowskiej Dorota Wiewióra, prezes Klubu Inteligencji Katolickiej Elżbieta Kralczyńska oraz wiceprezes tego klubu Kazimierz Kamiński. Wśród sygnatariuszy apelu są też Jacek Proszyk, Artur Pałyga i Franciszek Dzida, a także wiele osób związanych z Teatrem Polskim, w tym dyrektor Robert Talarczyk.

                                                                                                                                                                             mad