W tym tygodniu bielscy strażacy uczestniczyli w gaszeniu 15 pożarów. Przyczyną ponad połowy zdarzeń było wypalanie traw. Straż ostrzega: wysoka temperatura powietrza sprzyja rozprzestrzenianiu się ognia. Podczas upałów może dojść do tragedii! Sto razy dziennie wyjeżdżają do chorych karetki Bielskiego Pogotowia Ratunkowego.
 
W ostatnich dniach doszło do dwóch pożarów traw na terenach administrowanych przez PKP w Zabrzegu. Trwają czynności wyjaśniające przyczyny tych zdarzeń. Strażacy nie wykluczają, że ogień podłożyła jakaś nieodpowiedzialna osoba.
 
Jak dotąd, upał nie zagraża beskidzkim lasom. W rezultacie niedawnej powodzi ściółka leśna jest wilgotna. Ale straż przestrzega przed wypalaniem traw. Jest to zjawisko szczególnie groźne w obecnych warunkach pogodowych. - Podczas upałów ogień szybciej się rozprzestrzenia - ostrzega bryg. Tadeusz Szkucik, szef wydziału operacyjnego KM PSP w Bielsku-Białej. - Konsekwencje rozpalenia niewielkiego ogniska mogą być katastrofalne.
 
Jak poinformował nasz portal dyrektor Bielskiego Pogotowia Ratunkowego Ryszard Odrzywołek, w tych dniach karetki wyjeżdżają do chorych blisko 40 proc. częściej niż zazwyczaj. W BPR pracuje 11 zespołów ratownictwa medycznego, które są rozlokowane na terenie całego powiatu bielskiego. Odkąd zaczęły się upały, ambulanse wyjeżdżają z bazy ok. sto razy dziennie.
 
 - Przyczyną interwencji medycznej są najczęściej zasłabnięcia kobiet i osób starszych, cierpiących na dolegliwości układu naczyniowo-sercowego - wyjaśnia dyrektor Odrzywołek.
 
Lekarze radzą, aby w upalne dni wstać godzinę wcześniej, by zdążyć z wykonaniem niezbędnych czynności do godziny 10. Trzeba pić dużo wody (tylko wody, a nie soków czy innych napojów - przypomina Odrzywołek), minimum trzy litry dziennie. Osoby starsze nie powinny wychodzić z domu w godz.10-18.
 
rok