Szczęśliwa porażka z Włoszkami
W hali pod Szyndzielnią siatkarki BKS przegrały ze Scavolini Pesaro. Mimo porażki, podopieczne Grzegorza Wagnera wywalczyły awans do kolejnej fazy rozgrywek i zrealizowały przedsezonowe cele kierownictwa klubu.
Początkowe fragmenty premierowej partii były bardzo zacięte, ale BKS zszedł na pierwszą przerwę techniczną z jednopunktowym prowadzeniem. Dopiero po drugiej obowiązkowej pauzie zespołowi trenera Wagnera udało się uzyskać większą przewagę. Znakomita postawa Bereniki Okuniewskiej w bloku i Natalii Bamber w ataku sprawiły, że bialankom udało się odskoczyć na sześć „oczek”. Miejscowe nie zmarnowały tej zaliczki i zwyciężyły w secie otwarcia 25:21.
W drugiej odsłonie mistrzynie Polski toczyły wyrównaną walkę z rywalkami tylko do stanu 4:5. Później za sprawą słabego przyjęcia gospodyń na boisku dzieliły i rządziły siatkarki z Pesaro. Szczególnie dużo krwi napsuła naszej drużynie Amerykanka Destinee Hooker. Ostatecznie w drugiej partii pewnie tryumfowały Włoszki (25:12).
Początek kolejnej części gry był równie zacięty. Zespołowi Paolo Tofolego udało się jednak uzyskać trzypunktową przewagę. Jak się okazało później, był to kluczowy moment tej partii, gdyż mistrzynie Polski nie umiały zniwelować tej różnicy do końca seta. Po autowym ataku Karoliny Ciaszkiewicz, przyjezdne mogły cieszyć się z wygranej (25:21).
W czwartym secie gospodyniom dosyć szybko udało się wypracować pięciopunktową zaliczkę (13:8). Scavolini konsekwentnie dążyło jednak do wyrównania i w końcu im się to udało przy stanie 21:21. Ostatnie cztery akcje skuteczniej finalizowały siatkarki BKS, które wyrównały stan rywalizacji w meczu na 2:2.
O losach tej potyczki zadecydował więc tie-break. Więcej zimnej krwi zachowały w nim Włoszki, które przy zmianie stron boiska dysponowały czteropunktową przewagą. Takiej zaliczki nie marnują klasowe drużyny, a taką jest niewątpliwie ekipa z Pesaro. Ostatecznie przyjezdne wygrały w piątej odsłonie 15:11. Bialanki muszą zadowolić się jednym „oczkiem” i awansem do kolejnej fazy rozgrywek z trzeciego miejsca w grupie.
BKS Aluprof Bielsko-Biała - Scavolini Pesaro 2:3 (25:21, 12:25, 21:25, 25:21, 11:15)
BKS: Skorupa, Bamber, Frąckowiak, Ciaszkiewicz, Okuniewska, Studzienna, Sawicka (libero) oraz Waligóra, Kaczmar, Wojtowicz, Podolec.
Scavolini: Saccomani, Manzano, Ferretti, Flier, Guiggi, Hooker, De Gennaro (libero) oraz Pascucci, Olivotto, Marija Usic.
pH
Artykuł wyświetlono 1995 razy.
REKLAMA
REKLAMA
Zobacz również
Komentarze 4
ggmarszal
do obecny - 300 ludzi to może było w pubie gdzie ten mecz oglądałeś. przyjdź na mecz, zaproś znajomych i nie napinaj się tyle w internecie.
100% BB
Ale teraz przyjedzie ekipa hmmmmmmmm w rywalizacji pucharowej mecz i rewanż, raczej małe szanse na awans, chyba że wrócą w pełni formy Werblińska i Podolec co raczej nie będzie możliwe. Ale nic ważny jest awans do czołowej 12 LM, no i zostały odkupione winy z zeszlego sezonu. Ale faktem jest że nie można się cieszyć że w jednym z sezonów wyszło się z grupy LM, co roku trzeba grac w LM i robic postępy, a nie że na kolejna lige mistrzów trzeba bedzie czekac kilka lat. Zobaczymy co czas przyniesie.....

Klauzula informacyjna ›