Do wyborów pozostało zaledwie kilka dni, a wielu bielszczan nadal nie wie nic o większości kandydatów na radnych. Dzisiaj dajemy więc szansę kolejnej szóstce „młodych wilków”. Tym razem zapytaliśmy ich, co sądzą o pomyśle rozbudowy lotniska w Aleksandrowicach. Możliwość zaprezentowania swojego stanowiska w tej ważnej dla naszego miasta kwestii otrzymały osoby w wieku od 23 do 28 lat.
 
Paweł Sala (PiS) ma 23 lata. Jest dziennikarzem sportowym. Interesuje się polityką, historią Polski i sportem. Uważa, że lotnisko w Aleksandrowicach powinno zachować sportowy charakter.
 
Na sportowo
 
 - Nie wydaje mi się, aby plany rozbudowy lotniska i nadania mu innego statusu niż obecny mogły być możliwe do zrealizowania. Głównie z uwagi na ograniczenia wynikające z położenia w centrum miasta, w sąsiedztwie terenów o zwartej zabudowie mieszkalnej. Budowa lotniska obsługującego także większe statki powietrzne wymagałaby znacznego wydłużenia drogi startu i lądowania. Inwestycje tego rodzaju należą do tzw. przedsięwzięć mogących pogorszyć stan środowiska i w związku z tym wymagają  szerszych konsultacji społecznych. A już teraz wiemy o licznych skargach mieszkańców na uciążliwości z powodu hałasu, który powstaje na dzisiejszym lotnisku.
 
Sala podkreśla, że prywatni przedsiębiorcy mogą przecież korzystać z lotniska w Kaniowie, które znajduje się na terenie Bielskiego Parku Technologicznego Lotnictwa i Innowacji. Zaznacza, że parametry tego obiektu w zupełności odpowiadają oczekiwaniom właścicieli prywatnych samolotów i helikopterów. Co istotne, lotnisko znajduje się w sąsiedztwie miasta i zostało zbudowane właśnie z myślą o potrzebach aglomeracji bielskiej.
 
Inwestycje ważne i ważniejsze

Sceptycznie do pomysłu rozbudowy lotniska podchodzi także 28-letni Karol Markowski (KWW Grażyny Staniszewskiej). Zawodowo - technik organizacji ruchu drogowego, w wolnym czasie angażuje się w akcje charytatywne i społeczne, organizuje turnieje oraz imprezy sportowe dla dzieci i młodzieży.
 
 - Wśród wielu inwestycji są mniej bądź bardziej ważne dla naszego miasta. Modernizację pasa startowego na lotnisku sportowym w Aleksandrowicach zaliczyłbym do tych pierwszych.
 
Markowski nie ma wątpliwości, że jest to temat kontrowersyjny. Głównie dlatego, że nie uwzględniono zdania mieszkańców pobliskich osiedli, którzy będą musieli znosić uciążliwości związane z tą inwestycją. - Myślę, że należy przedstawić mieszkańcom argumenty za i przeciw. Zapytać ludzi o zdanie, bo przecież 1 mln zł, który miasto zapłaci za dokumentację projektowo-kosztorysową, to w końcu pieniądze podatników.
 
Okno na świat
 
Całkowicie przeciwny inwestycji jest 23-letni Jakub Karpowicz, członek zarządu Koła Platformy Obywatelskiej Bielsko-Biała Południe, wiceprzewodniczący Koła Młodych Demokratów, członek Beskidzkiej Inicjatywy Lokalnej i kilku innych organizacji.
 
 - Nie przebudowywałbym lotniska w Aleksandrowicach. Uważam, że jest to doskonały teren do spędzania wolnego czasu. Starałbym się zachować jego obecny charakter, nie dopuszczając do jego zabudowy.

Odmiennego zdania jest jego równolatek, startujący z list PSL Andrzej Ziembański. - Jestem jak najbardziej za przebudową. Aleksandrowickie lotnisko, to okno na świat. Jego unowocześnienie sprawi, że nasze miasto stanie się bardziej dostępne dla potencjalnych inwestorów, a także atrakcyjniejsze turystycznie.
 
Przylecą nowe miejsca pracy
 
Także 27-letnia Katarzyna Balicka uważa, że lotnisko będzie sprzyjało rozwojowi miasta. Jest prawnikiem, odbyła staż w Parlamencie Europejskim w Brukselii, od lat jako wolontariusz uczestniczy w przedsięwzięciach o charakterze non profit.
 
 - Bielsko-Biała jest prężnie rozwijającym się miastem. Dlatego dalszy rozwój infrastruktury powinien odbywać się na wielu płaszczyznach, w tym również w zakresie komunikacji lotniczej. Lotnisko w Aleksandrowicach powinno być nowoczesne i bezpieczne, a jednocześnie jak najmniej uciążliwe dla bielszczan mieszkających w jego pobliżu.
 
Kandydatka startująca z list KWW Jacka Krywulta uważa, że przebudowane lotnisko może zwiększyć atrakcyjność miasta, a przez to zachęcić przedsiębiorców do prowadzenia działalności gospodarczej w Bielsku-Białej. To zaś może korzystnie wpłynąć na tworzenie nowych miejsc pracy.
 
Za, a nawet przeciw
 
O rok młodsza kandydatka SLD Katarzyna Rajewska jest z wykształcenia ekonomistką. Swego czasu działała w organizacjach studenckich oraz wolontariacie. Na nasze pytanie nie udziela jednoznacznej odpowiedzi. Próbuje wskazać, że realizacja tej inwestycji może przynieść korzyści dla miasta jako całości, ale będzie uciążliwa dla zwykłych mieszkańców.
 
 - Trzeba sobie zadać pytanie, czy przebudowa lotniska przyniesie miastu korzyści w długim okresie? Czy przyniesie pieniądze w postaci nowych inwestycji? Ile osób skorzysta na budowie pasa? Najpewniej kilku przedsiębiorców, a co ze zwykłymi mieszkańcami miasta? Planowany projekt rozbudowy w konsekwencji doprowadzi do rozkwitu lotniska. Ale po modernizacji pasa będzie więcej samolotów, a przez to więcej hałasu.  Uważam, że na jego realizacji stracą mieszkańcy dzielnic sąsiadujących z lotniskiem.
 
Magdalena Dydo