Piękne, zgrabne i... zajęte
Choć mieszkają w Bielsku-Białej lub okolicach, nigdy dotąd razem nie spotkały się. Okazją do wspólnej rozmowy będzie dopiero finał krajowy wyborów najpiękniejszej mężatki, który odbędzie się wkrótce w Legnicy. Dla każdej z nich jest to olbrzymia szansa zaistnienia w krajowym showbiznesie, a przy odrobinie szczęścia - na międzynarodowym rynku medialnym.
Magdalena Ostrowicka (wymiary 86/66/92) ma 29 lat, 170 cm wzrostu i 52 kg. Jest bielszczanką. Po ukończeniu studiów długo pracowała za granicą - głównie w Luksemburgu - jako fotomodelka. Prezentowała odzież w katalogach mody. Szczęśliwa mężatka, ma dwie córeczki: sześcioletnią i trzyipółletnią. Niedawno wróciła na stałe do Bielska-Białej, by otworzyć własną firmę. Tym razem stanęła po drugiej stronie obiektywu i fotografuje ludzkie szczęście - śluby, noworodki, rodziców z dziećmi.
Siłownia i fitness
- Nigdy nie startowałam w wyborach piękności. Najmłodsza już nie jestem - czaruje Magda. - Cieszę się, że istnieje taki konkurs. Mogą się w nim pokazać kobiety z pewnym doświadczeniem życiowym. Prezentacja jest dla mnie znacznie ważniejsza niż możliwość wygrania z mocnymi rywalkami.
Debiutantką w konkursie piękności jest także Magdalena Maciuszek (83/75/87). Pochodzi z Przyborowa na Żywiecczyźnie, obecnie mieszka i pracuje w Żywcu. - Od ośmiu lat w branży samochodowej - wyjaśnia Magda. - Firma jest duża, międzynarodowa. Lubię to, co robię. Mężatka, mama jedenastoletniego syna, któremu poświęca wiele czasu. - Wie pan, syn jest w piątej klasie, to trudny wiek dla każdego chłopca.
Gdy ma chwilę dla siebie, ćwiczy w siłowni oraz sali fitness. Interesuje się kosmetologią i modą. Jest niezwykle skromna. Uważa, że wśród konkurentek do korony znaleźć można wiele ładniejszych kobiet. Magda ma 176 cm wzrostu i 62 kg. Wyznaje, że była zszokowana, kiedy okazało się, że wystąpi w ogólnokrajowym finale konkursu dla mężatek. - W kwietniu skończyłam 30 lat. Pomyślałam sobie wtedy, że trzeba to uczcić jakimś szaleństwem. Występ na wybiegu podczas konkursu piękności był od zawsze moim marzeniem, ale nigdy nie przypuszczałam, że takie sny się spełniają.
Tendencje do tycia
Najbardziej obyta w showbiznesie jest w tym gronie inna bielszczanka, Katarzyna Drzyżdżyk-Zajączkowska (88/60/88). Ma 29 lat, 167 cm wzrostu, 50 kg i twarz znaną kilku milionom widzów polskich reality show. Za swój życiowy sukces uważa zwycięstwo w najdroższym jak dotąd programie TVN - „Wyprawa Robinson”. W castingu do tej audycji wzięło udział 20 tys. kandydatów. Kasia była jednym z 18 finalistów, których zabrano na daleką wyprawę w nieznane i pozostawiono na dwa miesiące w ekstremalnych warunkach na jednej wysp w Malezji.
- Wcześniej miałam tendencje do tycia - przyznaje Kasia. - W Malezji schudłam 7 kg, choć w zasadzie nie miałam z czego. Mam dziś lepszą sylwetkę niż w okresie przed ciążą. Inni uczestnicy programu, zwłaszcza mężczyźni stracili na wadze 15-20 kg.
Podobnym sukcesem zakończył się jej udział w kolejnym show w TVN - „Wipeout - Wymiatacze”, w którym bielszczanka wystąpiła w trzyosobowej grupie wspólnie z Iwoną Guzowską i Marcinem Urbasiem. W Argentynie, gdzie realizowano ten program, spędziła cztery tygodnie. Konsekwencją popularności medialnej był debiut filmowy. Kasię obsadzono w niewielkiej roli w „Kryminalnych”.
- Najbardziej zadowolona jestem z tego, że mam wspaniałego męża i genialną córeczkę. Mimo swojego trybu życia, nie przegapiłam żadnej ważnej dla niej chwili.
Kandydatka z pięciorgiem dzieci
Nasza rozmówczyni przyznaje, że jest otwarta na ekstremalne propozycje. Kocha adrenalinę i duże wyzwania. Dla nich zrezygnowała z pracy zawodowej. Obecnie, w chwilach wolnych od przedsięwzięć medialnych, pracuje jako modelka. Prezentuje bieliznę. - Każdemu życzę, aby zobaczył w życiu to, co ja widziałam - podkreśla Kasia. - Poprzez uczestnictwo w konkursie piękności chciałabym poznać kolejnych ciekawych ludzi.
Magda Ostrowicka, Kasia Drzyżdżyk i Magda Maciuszek skorzystały z zaproszenia agencji Grabowska Models do udziału w eliminacjach konkursu MRS. WORLD POLAND 2011. Na konkurs organizowany w Polsce przez spółkę Missland zgłosiło się łącznie 223 kobiet z całego kraju. Po wstępnej selekcji wizerunków nadesłanych przez internet, do castingu bezpośredniego zakwalifikowano 74 najpiękniejsze. Spośród nich wybrano trzynaście, w tym trzy przedstawicielki Podbeskidzia. Prawie wszystkie kandydatki do korony mają dzieci. Jedna z nich - aż pięcioro!
Jak wyjaśnił nam Jerzy Szamborski z warszawskiego Misslandu, będzie to drugi konkurs tego rodzaju przeprowadzony w Polsce. Aktualną królową piękności wśród polskich mężatek jest Urszula Jasienowicz z Białegostoku, wybrana dwa lata temu podczas finału w Olsztynie. Mrs. Poland brała później udział w finale światowym w Wietnamie, gdzie znalazła się wśród sześciu najpiękniejszych mężatek konkursu Mrs. World 2009.
W strojach kąpielowych i wieczorowych
- W wyborach mogą uczestniczyć panie w wieku 25-35 lat. Konkurs jest adresowany do mężatek, lecz w gruncie rzeczy stan cywilny i rodzinny uczestniczek jest dowolny - podkreśla Szamborski. - Głównym kryterium, jakim kieruje się jury jest uroda kandydatek. Wygrywa najpiękniejsza.
Tegoroczny finał krajowy odbędzie się 11 listopada w Legnicy. Będzie transmitowany przez stację telewizyjną Polsat Caffe. Trzynaście mężatek zaprezentuje się na wybiegu w strojach kąpielowych i wieczorowych. W nagrodę Mrs. Poland 2011 będzie reprezentowała nasz kraj w grudniowym finale światowym w Orlando na Florydzie (USA). Zwyciężczyni otrzyma koronę od ustępującej Mrs. World, którą jest Rosjanka.
W Ameryce wybory najpiękniejszej mężatki od wielu lat poruszają miliony ludzi. Transmitują je telewizje lokalne i ogólnokrajowe. Są obiektem plotek gazet bulwarowych i komentarzy w poważnych pismach. Konkurs, to intratny biznes, który jest źródłem utrzymania dla setek celebrytów. Laureatki tych wyborów otrzymają więc szansę zaistnienia na największy rynku medialnym na świecie. Powodzenia!
Robert Kowal
Foto: Roman Anusiewicz i archiwum domowe finalistek
Artykuł wyświetlono 13284 razy.
REKLAMA
REKLAMA
Zobacz również
