Czy Bielsku-Białej grozi epidemia?
Coraz więcej bielskich rodziców uchyla się od obowiązku szczepienia swoich dzieci. Specjaliści ostrzegają, że podobny trend na Zachodzie doprowadził do epidemii odry! Bielski inspektor sanitarny tłumaczy, że rezygnacja ze szczepienia dzieci w obawie przez efektami ubocznymi jest tak samo racjonalna, jak uchylanie się od obowiązku szkolnego, gdyż w drodze na lekcje dziecko może potrącić samochód.
Zdaniem Państwowego Powiatowego Inspektora Sanitarnego w Bielsku-Białej dr n.med. Jarosława Rutkiewicza, epidemia nam nie grozi. Na razie. Jeżeli jednak będzie się utrzymywała moda na nieszczepienie dzieci, to sytuacja może ulec pogorszeniu. Ale bielski inspektor nie dramatyzuje. Wierzy w rozsądek bielszczan i zamiast karać niesubordynowanych rodziców, woli ich edukować. Zwłaszcza, że według statystyk za rok 2011, w grupie dzieci małych wykonawstwo szczepień obowiązkowych nadal kształtuje się na dobrym poziomie przekraczającym 90 proc. Taki wynik rzutuje na właściwą odporność populacji.
Kary finansowe za nieszczepienie
Jak wyjaśnił nam dr Rutkiewicz, szczepienia obowiązkowe dotyczą dziesięciu chorób. Wśród nich są m.in. błonica, tężec, krztusiec, polio, zapalenie wątroby oraz gruźlica. W każdej z tych grup w minionym roku nie zaszczepiono od kilkunastu do kilkudziesięciu osób. Immunizacja musiała zostać odroczona z przyczyn zdrowotnych lub natrafienia na tzw. środowiska oporne, czyli brak zgody rodziców lub opiekunów. Inspektor Rutkiewicz przyznaje, że w rzeczywistości sytuacja wygląda lepiej niż pokazują to liczby. Statystyki jak zwykle trochę... kłamią.
- Dzieci urodzone w ostatnim miesiącu roku nie są szczepione z danym rocznikiem, automatycznie zaniżając statystyki. Nie bez znaczenia jest też migracja zarobkowa bez powiadomienia punktu szczepień o zmianie adresu zamieszkania. W sumie stosunkowo niewielu rodziców z terenu naszego miasta uchyla się od obowiązkowych szczepień - podkreśla inspektor. - Odpowiedzialne za to są aktywne w ostatnich latach tzw. ruchy antyszczepionkowe.
Sanepid stara się edukować sceptycznych rodziców, choć zgodnie z prawem ma do dyspozycji środki represyjne: od kary pieniężnej poczynając na przymusowym doprowadzeniu dziecka na szczepienie przez policję kończąc. Nasz rozmówca przyznaje jednak, że nigdy nie słyszał, aby którykolwiek inspektor skorzystał z tej ostatniej możliwości. Sam Rutkiewicz nigdy nawet nie ukarał opornych grzywną.
- Szczepienia mają służyć dobru dzieci. Doprowadzanie siłą do przychodni raczej się z tą zasadą kłóci - przyznaje nasz rozmówca. - Także kary finansowe nie na wiele się zdadzą. Najczęściej od obowiązku uchylają się bowiem biedne rodziny, dla których grzywna byłaby bardzo dotkliwa, a w rezultacie mogłaby zaszkodzić dziecku. Z kolei dla rodzin zamożnych, poddających się modzie na nieszczepienie, kara finansowa nie miałaby znaczenia. Dlatego wolimy przemawiać rodzicom do rozsądku.
Niebezpieczne, jak jazda samochodem
Dlaczego bielszczanie unikają czegoś, co teoretycznie ma pomóc ich dzieciom? Dyrektor Powiatowej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej uważa, że źródłem ruchów antyszczepionkowych jest kłamstwo. Żeby wybić się w świecie nauki - wyjaśnia dr Rutkiewicz - niektóre osoby przedstawiają kontrowersyjne teorie. Z czasem się z nich wycofują, ale ich fałszywe opinie idą w świat. (Pseudo)naukowiec, który próbował przekonywać, że szczepionki są przyczyną autyzmu, odstąpił od swojej teorii, lecz rodzice pytani, dlaczego nie chcą szczepić dziecka wciąż się na nią powołują. Opiekunowie najbardziej obawiają się szczepionki „3 w 1” - na odrę, świnkę i różyczkę. Według fałszywej teorii, to właśnie ona wywołuje autyzm.
Bielski inspektor rozumie obawy rodziców. Dodaje, że szczepienia związane są z jakimś ryzykiem. Przecież każda działalność człowieka może być przyczyną zagrożenia. Rodzice mają prawo, a nawet powinni być tego świadomi. - Na opakowaniach leków znajdziemy informację o ewentualnych skutkach ubocznych, ale czy dlatego nie zażywamy lekarstw? Albo czy nie posyłamy dzieci do szkoły, bo po drodze na lekcje może je potrącić samochód? - pyta retorycznie szef PSSE w Bielsku-Białej.
Analiza Niepożądanych Odczynów Poszczepiennych (NOP) w mieście Bielsko-Biała nie jest alarmująca. Innych przypadków, gdy dzieci trafiają do szpitala jest znacznie więcej. Ale też nie jest szczególnie optymistyczna dla rodziców maluchów. W roku 2011 na terenie naszego miasta odnotowano siedem przypadków NOP. W dwóch z nich (u bliźniąt) konieczna była hospitalizacja ze względu na długo utrzymująca się gorączkę. Pięcioro dzieci było nadzorowanych ambulatoryjnie. Odczyny wystąpiły po różnych szczepionkach, w dwóch przypadkach po szczepieniu przeciwko pneumokokom - Prevenar. Wszystkie niepożądane reakcje zdarzyły się u dzieci małych do drugiego roku życia. Na szczęście, u wszystkich nastąpił pełny powrót do zdrowia.
Epidemia odry zza Odry?
Czy wzrost aktywności ruchów antyszczepionkowych może doprowadzić do drastycznego spadku liczby szczepionych dzieci? Czy wrócą stare, zapomniane, ale bardzo groźne choroby? Być może. Tego rodzaju zjawiska obserwujemy we Francji czy Wielkiej Brytanii, gdzie tzw. wyszczepialność na odrę spadła do 80 proc., a przy tym znacząco wzrosła liczba zachorowań na tę chorobę. A to oznacza epidemię.
Po drugiej stronie są rodzice, którzy fundują swoim pociechom dodatkową dawkę szczepień - nieobowiązkowych. Jest to jednak wciąż bardzo znikomy odsetek, co bielski inspektor tłumaczy m.in. barierą ekonomiczną i możliwościami finansowymi rodzin. Dlatego środowiska pediatrów i epidemiologów postulują rozszerzenie listy szczepień obowiązkowych. Prawdopodobnie w najbliższym czasie zmiany tego rodzaju nie nastąpią, gdyż wiązałyby się z ogromnymi obciążeniami dla budżetu państwa.
W 2011 roku szczepieniom nieobowiązkowym poddało się 5322 mieszkańców Bielska-Białej, co stanowi niewiele ponad 3 proc. populacji i jest klasyfikowane jako „wyszczepialność niska”. Większość szczepionych stanowiły osoby w wieku produkcyjnym i starsze, powyżej 65. roku życia. Najwięcej bielszczan zaszczepiło się na grypę: dzieci w przedziale wiekowym 0-14 lat - 165, od 15 do 64. roku życia - 3424, a powyżej 65 lat - 1733.
Szczepionkę przeciwko pneumokokom przyjęło 746 osób, przeciwko ospie wietrznej - 84, przeciwko rotawirusom - 317 niemowląt w wieku do 24. tygodnia życia, przeciwko meningokokom - 358 osób.
Marta Polak
Artykuł wyświetlono 3351 razy.
REKLAMA
REKLAMA
Zobacz również
Komentarze 17
Michał
RMed - to nie prawda - nie masz pojęcia o czym piszesz. Ostatnie zachorowania na polio (Ukraina, Afryka) zostały wywołane właśnie wirusami pochodzącymi ze szczepionek, ponieważ przeżywają w wodzie. Eliminacja gruźlicy - dzięki poprawom warunków życia, a nie szczepionce, która zabezpiecza (jeżeli w ogóle - przeczą temu publikacje niemieckie) TYLKO na KILKA lat.
Żadna szczepionka nie daje przeciwciał na całe życie, w przeciwieństwie do przebycia choroby, często lekko w dzieciństwie (mój syn miał świnkę 3 DNI).
Życzę zapoznania się z tematem, zanim się wypowiesz tak autorytarnie, by się nie błaźnić. Szczegółowych informacji jest już tyle w internecie, że rzekoma "niewiedza" nie znajduje żadnego usprawiedliwienia. Jesteś trollem?
RMed
A poza tym chcę powtórzyć.To że dzieci nie chorują na polio i gruźlicę to nie efekt czosnku, jeżyn i soku z pigwy, tylko zasługa szczepionek, które wyeliminowały patogen z otoczenia i maluchy nie mają się od kogo zarazić
RMed
Andzela weź rozpęd i walnij się głową w ścianę... jakie eksperymenty na dzieciach? gdyby nie szczepienia całych populacji, nie wyeliminowano tak wielu groźnych chorób. poczytacj sobie może jaki przebieg ma np ospa prawdziwa i jaka jest śmiertelność. nazywasz szczepienie okaleczeniem? ukłucie małą igłą???? aż się nie chce mi tego dalej komentować. chciałabyś, żeby dzieci w naszym kraju chorowały na heine'go medina? a może na żółtaczkę? nie, lepiej, może na gruźlicę! nie szczepmy się, lepiej hodować taki syf i zarażać się wzajemnie!!! GRATULUJĘ I POZDRAWIAM! mam nadzieję, że Bielszczanie to mądrzy ludzie i używają głowy...
Andzela
W naszym kraju od dawna mamy epidemie głupoty i ciemnoty ,dlaczego wszystkich Polskixch pediatrów sie nie zaszczepi tylko dzieci ? najlepiej eksperymentować na zdrowych dzieciach bo po szczepieniach dzieci nie sa już zdrowe .Panstwo powinno wypłacac rodzinna miliardowe odszkodawania za okaleczenie dzieci i osoby które zrobiły obowiązek szczepien powinny być ukarane za narazanie Polskich dzieci na kalectwo lub śmierc. I prosze mi nioeporuwnywac obowiazku szkolnego do szczepien lub samochodu do zdarzeń losowych fgłupota !teraz Panstwo powinno pomagać ludzią którzy mają okaleczone dziecko po szczepiace
:-)
Wirus nawet oslabiony jest rownie niebezpieczny jak normalny. Jesli czlowiek jest wrazliwy na danego wirusa, to szlag go moze trafic i jak od szczepionki i jak od choroby. A szczepionki czesto posiadaja wiele szczepow wirusow. W mojej rodzinie ktos po szczepeniu na grype byl 6 dni w spiaczce. I byla to najzdrowsza osoba na swiecie, bez palenia, picia, zdrowo sie odrzywiajaca.W wypadku epidemii zawsze by mozna przeprowadzic szczepienia. I wtedy mozna nakazac przymus. Ale jesli chorowalnosc jest mala, kazdy powinien miec prawo sie nie zgdodzic. Szczepionki na grype bywaja niebezpieczne. Te wirusy moga powodowac powazne zmiany w organizmie. A to dlatego, ze tam jest wiele szczepow. I teraz dylemat - czy ryzykowac chorobe, czy szczepionke. Dla starszej osoby jednak szczepionka jest zalecana szczegolnie w wypadku grypy. Jednak dla mlodej osoby bez ryzyka smierci w wypadku choroby oraz z niskim ryzykiem zachorowania, szczepionka z mixem 20 szczepow na pewno nie jest dobra.
W ogole online powinny byc informacje o rejonach i zachorowaniach i szczepach, tak, zeby bylo moc ocenic czy sie szczepic czy nie. Oczywiscie obiektywnie.
Czytelniczka
"choć zgodnie z prawem ma do dyspozycji środki represyjne: od kary pieniężnej poczynając na przymusowym doprowadzeniu dziecka na szczepienie przez policję kończąc." - Kłamstwo. Nie ma możliwości zastosowania przymusu fizycznego. Przymus finansowy jest przedmiotem spraw w sądach administracyjnych (nierozstrzygniętych). A zgłaszalność powikłań jest bardzo niska (na poziomie poniżej 10% rzeczywistej liczby przypadków).
Seba
Cytat: "choć zgodnie z prawem ma do dyspozycji środki represyjne: od kary pieniężnej poczynając na przymusowym doprowadzeniu dziecka na szczepienie przez policję kończąc." TO KŁAMSTWO!!! NIE WIERZCIE W TO. w praktyce czasem są grzywny do 500 zł, nie ma możliwości prawnej użyć przymusu bezpośredniego wobec zdrowej osoby!!!!!!!!!!!!
przyglądająca się z boku
zaniepokojona, jeśli głęboko wierzysz w skuteczność szczepień, którymi raczysz swoją rodzinę to wg opinii lekarskich i całej mądrości, którą sobie przypisujesz masz zapewnioną ochronę przed daną chorobą:). To czego się boisz?jakiej zapomnianej choroby???skąd?organizmy nieszczepione takie wytwarzają czy jak?czizys, ciemna babo, strony pomyliłaś!!!
zaniepokojona mama
nawet w pudełku z witamina C czy równie złożonym specyfikiem jest ulotka z obszerną litanią ewentualnych skutków ubocznych. Korwin-Mikke namawiał kiedys do łamania obowiązku jazdy z pasami bezpieczeństwa.To jego wolnośc osobista ale to JA za nią zapłacę jesli po wypadku karetka pogotowia z NFZ odwiezie Korwina do publicznego szpitala. jako podatnik nie chce finansować leczenia ognisk epidemii bo jakas ciemna baba uważa ze zastrzyk szkodzi jej dziecku. ciemne baby do kryminału!! chleb i woda za kratami będzie tańsze niż leczenie ich i moich dzieci.
jestem za
pokolenie urodzone w latach 70-tych było szczepione - i co? żyjemy.
niezarejestrowany -
czy można dostać od producenta lub sanepidu pismo , że szczepionka jest w 100% bezpieczna dla zdrowia i zycia? I jeszcze pytanie do zaniepokojonejmamy? czyli dzieci po szczepieniu do sierocińca?
niezarejestrowany -
"Dodaje, że szczepienia związane są z jakimś ryzykiem. Rodzice mają prawo, a nawet powinni być tego świadomi."- więc nie ma się co oburzać, że rodzice korzystają z tego prawa. Po przeczytaniu ulotki , kiedy dowiaduję się , że lek bardziej mi szkodzi niż pomaga, świadomie podejmuję decyzję, która dotyczy mojego zdrowia, a o zdrowie muszę zadbać sam bo państwo o moje zdrowie nie dba. Artykuł tendencyjny, przydałby się głos z drugiej str.
zaniepokojona mama
w Polsce pospólstwo od wieków udaje że zna się na wszystkim - na wojsku, na pogodzie, na polityce, na medycynie. Obecny dramat polega na tym że ciemne baby są przekonane że sa madrzejsze od lekarzy z doktoratami i tytułami profesorskimi i tą głupota zarażaja inne ciemne baby. Mam gdzieś epidemie głupoty wśród ciemnych bab. Ale jeśli rezultatem jest wzrost zagrożenia dla mojej rodziny że zarazi się jakąś dawno u nas zapomnianą chorobą to wzywam policje i prokuraturę do przestrzegania prawa! Do więzienia starych a dzieci pod eskortą policji na szczepienia!!!!!
stopnop.pl
Osoby straszone represjami za rezygnację ze szczepień mogą skorzystał z bezpłatnej pomocy.
kura
Może pani Marta napisze też o nie zgłaszaniu NOPów przez lekarzy??? Może napisze też o ofiarach szczepień? Ten tekst wygląda jak pisany na zamówienie. Kogo? Urzędników, lekarzy, koncernów?
If
jeżeli kalendarz szczepień w Polsce zostanie zmieniony (tzn opóźniony wobec aktualnego), oraz wyeliminowane zostaną szczepionki, uznane na świecie za szkodliwe, a jeszcze używane w Polsce (np na wzw), to na pewno się rodzice przestaną sie uchylać. A co do nieobwiąkowych - no to już każdego sprawa, zwłaszcza finansowa, koniec, kropka.

Klauzula informacyjna ›