Szpital Pediatryczny



Oddziały: Pediatryczny I, Pediatryczny II, Niemowlęcy, Laryngologii Dziec., Anestezjologii i Intensywnej Terapii, Chirurgii Dziec.


Szpitale
ul. Sobieskiego 83
43-300 Bielsko-Biała
tel.: Kliknij aby pokazać
fax: Kliknij aby pokazać
www.szpitalpediatryczny.pl


Poradnie przyszpitalne: Chirurgii Dziec., Preluksacyjna, Ambulatorium Chirurgiczne (24h)
Pracownie diagnostyczne: Laboratorium analityczne (24h), Laboratorium Mikrobiologiczne, Pracownia Tomografii Komputerowej (24h), Pracownia RTG (24h), Pracownia USG (24h), Pracownia Endoskopii Dziecięcej, Pracownia EKG i Holter, Pracownia spirometrii, Pracownia fizykoterapii
Specjalistyczne Poradnie Dziecięce: Endokrynologiczna, Alergologiczna, Neurologiczna, Gastrologiczna, Nefrologiczna, Laryngologiczna, Hematologiczna, Logopedyczna, Rehabilitacyjna

 Sekretariat  033 822 92 42

Numery do poszczególnych poradni:

Tomograf Komputerowy, USG  033 828 40 38
Kardiologia RTG  033 828 40 37
Hematologia, Neurologia, Gastrologia, Logopedia, Nefrologia, Endokrynologia 033 828 40 72
Chirurgia, Rehabilitacja, Preluksacja, Laryngologia  033 828 40 73



Lokalizacja



Wyświetl większą mapę

Grupa: Szpitale


Stronę odwiedzono: 99581 razy.
Ostatnia aktualizacja: 2013-03-26 08:52:24

Jesteś właścicielem obiektu/firmy? Chcesz zmienić dane - kliknij
Masz uwagi co do aktualności wpisu? Kliknij
Komentarze:


  

niezarejestrowany - Mama 2016-03-13 16:11
Czytam te wszystkie kom i nie mogę się nadziwić, byłyśmy tu z córką 10 dni na pediatrii i nie mam nic do zarzucenia temu szpitalowi, obsługa super, lekarze i pani ordynator na 6 a pielęgniarki to anioły. Miła atmosfera wszystko na czas komplet badań (dziecko przebadane od włosów do paznokci w stopach) szybka diagnoza i wspaniałe leczenie. Wielki pozytyw i wielka wdzięczność dla całego personelu.
niezarejestrowany - AAA 2016-02-06 19:35
Dla przewrażliwionych mam które nie radzą sobie z nerwami polecam psyhologa
niezarejestrowany - AAA 2016-02-06 19:18
Dla mnie rewelcja fachowa opieka nad dzieckiem. Szybka interwencja badania diagnoza.Personel miły uprzejmy z sercem podchodzi do dziecka... Dziś opuściliśmy szpital ;D
niezarejestrowany - mama 2015-11-12 23:34
ludzie..po co przychodzicie do szpitala ze swoimi dziecmi skoro wam tak zle,, jest tyle prywatnych klinik i osrodkow wiec tam sobie idzcie i sie żalcie a nie bluźnijcie....
niezarejestrowany - she 2015-11-12 23:28
ksiadz jest ok
niezarejestrowany - Stefan 2015-11-10 00:05
A co sądzicie o Księdzu, który codziennie przychodzi do szpitala?
niezarejestrowany - mama_Lena 2015-11-06 09:00
Nie polecam szpitala pediatrycznego w Bielsku Białej. Powiem jedno:rodzice, dobrze się zastanówcie, zanim oddacie swoje dzieci w ręce tamtejszych lekarzy. Mój 7 miesięczny synek został skierowany do tego szpitala 11 maja 2015 roku z zapaleniem pęcherza moczowego i początkiem zapalenia oskrzeli. W dniu przyjęcia oczywiście żaden lekarz na oddziale nie pofatygował się, żeby go zbadać. Następnego dnia na obchodzie dr Lęcznar stwierdziła, że "są zmiany w płucach" i zaleciła INHALACJE SOLĄ FIZJOLOGICZNĄ oraz w razie gorączki Nurofen (to tak się leczy zapalenie płuc?). Gdy poprosiłam o specyfik do inhalacji (który przepisała moja lekarka rodzinna), nastapiła obraza majestatu i uznanie, że "nie ma takiej potrzeby". Mój synek zaczął tak mocno kaszleć, że przy tym wymiotował i nie mógł złapać oddechu. Poprosiłam o pomoc lekarza- przyszedł dr Tokarz, od którego dostałam po głowie, że śmiałam go wezwać i przeszkadzać w dyżurze. Mało tego, parę dni później, gdy znów miał dyżur, przyszedł specjalnie do mnie powiedzieć, żebym czasem go nie wzywała bo i tak mojemu synkowi nie pomoże. W skrócie: nie chciano go leczyć w ogóle, mimo że miał zmiany w płucach. Dopiero gdy poprosiłam dr Bąk (ukłony w jej stronę) o włączenie leczenia, coś się ruszyło i mały dostał antybiotyk. Parę dni po przyjęciu, moje dziecko zaraziło się w szpitalu zapaleniem spojówek. Okulista bardzo miły i konkretny pan, także nie mam zastrzeżeń. Natomiast była z nim pielęgniarka Domańska. Okaz chamstwa! Gdy doktor zapytał mnie o historię choroby mojego maluszka, zaczęła wykrzykiwać i wyzywać mnie od głupich. Zaraz potem, zarówno ja jak i moj syn zostaliśmy zarażeni jakimś paskudnym wirusem, oboje wymiotowaliśmy i mieliśmy wysoką gorączkę. Poprosiłam o badania na rotawirusa, oczywiście mi odmówiono. Gdy poszłam z tym do dyrektora Odrzywołka (czy jak mu tam) uznał, że zostały zrobione (a to kłamstwo!!! dopiero po 2-3 dniach po infekcji pobrano mu kał do badania). W skrócie: syf, 90% lekarzy którzy minęli się z powołaniem, 90% pielęgniarek to chamki, które nie powinny tam pracować, bo robią wielką łaskę jak pomogą dziecku (oczywiście nie wszystkie, było kilka przyjaznych, podobnie lekarzy, np. wspomniana wcześniej dr Anna Bąk). Żeby było śmieszniej, pani Lęcznar miała wielkie pretensje, że szukałam informacji u dyrektora, zastosowała metodę napiętnowania rodzica aby czuł się winien, że szuka pomocy dla swojego dziecka, skoro lekarze pracujący w tym szpitalu nie potrafią mu jej zapewnić. Ciągle się zastanawiam, by zgłosić personel medyczny z oddziału niemowlęcego do rzecznika praw pacjenta, bo to co się tam dzieje już jest przesadą. Zatem rodzice, uciekajcie stamtąd tak szybko, jak możecie. Szkoda Waszych dzieci, Was i Waszych pieniędzy
niezarejestrowany - Katarzyna 2015-04-20 12:42
Witam jak dla mnie ten szpital to porazka.....nie dosc ze do rejestracji czeka sie dlugie godziny to o lekarzach pracujacych juz nie wspomne. Pani ktora robila usg brzucha mojemu dziecku postawila zla diagnoze poniewaz nie zauwazyla ze w brzuchu moje dziecko ma guza wielkosci 7cm....co wyszlo dopiero w innym szpitalu. A jej diagnoza byla "stluczenie brzucha" poprostu kpina. Zostalismy na obserwacji jedna noc z czego na nastepny dzien jak gdyby nigdy nic zostalismy wypisani do domu. Tak wiec moja opinia na temat tego szpitala jest bardzo negatywna!!!!
niezarejestrowany - A Gembala Bieruń 2014-11-18 08:41
Jestem pod wielkim wrażeniem całego tego szpitala. Trafiłam tam z 4 miesiecznym synkiem, odrazu konkretne podejscie lekrzy od IP do dnia wypisu. Opieka i troska całego personelu na najwyzszym poziomie!!! Nigdy nie byłam w takim miejscu gdzie nie tylko liczy sie mały pacjent ale i jego rodzice. Tacy lekrze jak i pielęgniarki zawyzają wszytskie standardy jakie dotychczas poznałam.Jeśli cokoliwiek bedzie Waszym pociechom POLECAM ten szpital. Choc jest on daleko od mojego miejsca zamieszkania wiem że warto sie tam wybrac,im szybciej postawiona diagnoza i wdrożone leczenie tym jak najmniejsze cierpienie dzieciaka i u nas tak było !!! Serdecznie pozdrawiam
niezarejestrowany - niezarejestrowany 2014-10-10 17:13
To że jest to jedyny szpital dziecięcy w Bielsku wpływa znacząco na jakość usług, niestety negatywnie. Do rejestracji dodzwonić się nie ma szans, gdy już się człowiek pojawi osobiście wita go dłuuuuga kolejka i stanie czasem godzinne. Niestety ale dzieci które np. poturbują się i nie są przywiezione przez pogotowie z izby odsyła się do poradni chirurgii gdzie czeka się nawet 2godziny z czego pierwsza godzina to stanie w rejestracji. Czy to normalne by dziecko ze zwichnięciem złamaniem czy raną do zszycia czekało w tłumie do lekarza w poradni chirurgicznej? Moim zdaniem nie. Jest mi po prostu przykro, że dzieci traktowane są w ten sposób.
niezarejestrowany - marzena mama Klaudii 2014-10-10 12:19
nie zgadzam sie z komentarzem mamusi ze pobyt matki z dzieckiem ma byc za darmo....... otoz to jest szpital dzieciecy i dziecko ma wszystko zapewnione a rodzic placi ze zuzye media czyli woda, prad itd. nikt nie karze zostawac rodzicom z dzieckiem a jak juz zostaja to powinni sie liczyc z tym ze musza placic za media.... ja osobiscie lezalam ze swoim dzieckiem w roznych klinikach gdzie warunki nie byly najlepsze a za pobyt placilam wiecej niz w szpitalu pediatrycznym..... Tak ze drodzy rodzice nie narzekajcie na szpital pediatryczny w bielsku bo dla naszych dzieci jest on ratunkiem......
niezarejestrowany - mama 2014-10-09 17:27
WITAM
na oddziale niemowlecym panuja dosc dziwne zwyczaje gdzie rano 8.10 pielegniarek jest 3 a po poludniu juz 2. jak zapytalam o inhalacje to jedna z pan mi powiedziala ze ona nie rozklada inhalacji tylko inna pani- a jak sie okazalo to tej juz o 15 nie bylo a podobno pracuja do 19?? hm.... wiec kto ma mi te inhalacje podac-pielegniarka ktora poszla sobie do domu??????
niezarejestrowany - mamusia 2014-09-25 12:08
a paranoja jest placic za pobyt, skoro placi sie skladki to powinno byc za darmo. to matka sie przy lozku i sie opiekuje dzieckiem a pielegniarki tylko sa zeby dac lekarstwo...
niezarejestrowany - mama30 2014-09-02 16:30
Na chirurgii jest taka zabawna Pani pielęgniarka. Bardzo profesjonalna itp, ale chyba ma jakąś nerwice natręctw. Taka krótko ścięta, szczupła. Nic nie może leżeć na podłodze, wisieć na ramie łóżka. Było zabawnie, choć niejedna mama, z tych młodszych przez nią płakała.
niezarejestrowany - Mama Ali 2014-08-21 17:32
witam...bylam w szpitalu z corka 6 lat temu przez 2 tygodnie...miala wtedy 3,5 roku...personel PIERWSZA KLASA!!!Nie spodziewalabym sie tego,poniewaz jest pielegniarek za malo na tyle dzieci...a zawsze sa usmiechniete...moja corka miala problem z zylami,trudno bylo sie dostac do zyly,miala kroplowke 3 razy na dobe plus zastrzyk dozylni...kiedy ja zakladano jej kroplowke plakalysmy obie,a pielegniarki zawsze byly wsparciem...Ala przezyla,ma sie dobrze...zawsze gdy bylysmy na kontroli w szpitalu odwiedzala swoje CIOCIE z rysunkami lub figurkami wlasnorecznie zrobionymi....
Co mam do zarzucenia....zle postawiona diagnoza,bylam na izbie przyjec przez trzy dni,codziennie,dziecko wymiotowalo po antybiotyku,goraczka nie spadala ponizej 39 stopni,szyja wielka..codziennie lekarze mowili co innego,to ospa,to grypa,to oskrzela,w 4 dniu,kiedy jej stan byl niemal krytyczny zdecydowano sie na badanie krwi...wynik byl tak zly,ze wzieto Ale bez czekania w kolejce,w pierwszej kolejnosci na oddzial...nigdy nie zapomne pielegniarki wybiegajacej z pokoju i krzyczacej Alicja Z....stan zapalny crp185...zaczela sie wielka jazda,Ala miala wyraznie spuchnieta szyje,z lewej strony,nie wiedzieli czy maja ja umiejscowic na onkologii,laryngologi czy pediatrycznym...zrobili USG,okazalo sie ze wezly chlonne maja3,5 cm srednicy i jest obrzek z jakims plynem w okolicach zuchwy...wiec pediatryczny....tam bylo spokojnie....dostawala dawke antybiotyku jak 10 letnie dziecko....robili przeswietlenia pluc,USG nerek,nie wiedzieli jak to przetrzyma...po 10 dniach zarazila sie wirusem rota..organizm byl za slaby..trafila na zakazny...kiedy przestawili ja na doustny antybiotyk wyszlam z nia na zadanie do domu...SYF KILA I MOGILA na tym zakaznym...toalety mylysmy same,salowa przychodzila tylko raz,rano przed wizyta...MASAKRA!!!!
jest zle bo pielegniarek jest za malo,pielegniarki z oddzialu zakaznego przychodza pomagac przy zakladaniu kroplowek na oddzial pediatryczny,pielegniarki z pediatrycznego chodza na zakazny...i zarazaja dzieci,taka niestety prawda...na pediatrycznym podlaczaja o 6,14 i 22,na zakaqznym 4,12,20....jakos sobie musza radzic....zawsze usmiechniete...pozdrowienia dla CIOC i ich wszystkich pacjentow!!
niezarejestrowany - marta 2014-06-02 19:22
Witam popieram wypowiedż osoby Bundes również miałem taki sam przypadek ochroniarz to gruby niedoroawinięty gbur , polecam szefostwu szpitala zwonić taką totalnie nieodpowiedzialną i chamską osobę ze stanowiska ciecia podwórkowego !!
niezarejestrowany - Matka 2014-04-24 21:30
Ja tez byłam z 2 tygodniowym dzieckiem na zapalenie płuc .faktem jest ze ciasno i duszno ale przez weekend tylko byłyśmy w 6 na sali ,a pózniej sie przeludnilo. Och rycZec mi sie chciało depresja to dobre określenie . TAK personel jest pierwsza klasa .codziennie na wizyty przychodziła p.ordynator i zastepcZyni . Zawsze wszystko wyjasnialy i pomagały . Można przetrwać
niezarejestrowany - mama nienowlaka 2014-03-28 11:19
Witam
w marcu byłam z dzieckiem na oddziale niemowlęcym i leżałam na sali nr 11 . Było tam troje dzieci i trzy matki, ciasno i duszno jak diabli, zaznaczam , ze dzieci miały zapalenie oskrzeli.byłam bliska depresji
Gdyby nie personel medyczny tego oddziału a szczególnie pani pielęgniarka Agnieszka Pawełko to bym chyba zwariowała
Wszystkim pracownikom serdecznie dziękuję i pozdrawiam
mama
niezarejestrowany - Ania 2014-03-14 19:07
UWAGA NA PEDIATRE KATARZYNA KRYSTEK LEŚNY ktora na oko potrafi stwierdzic czy dziecko jest odwodnione czy nie i wysłac do domu bez podatawowych badań jej fachowe podejscie do pacjeta jest godne zainteresowania przez prokuratora mysle ze duzo jej dały 6 letnie studia lekarskie po ktorych pani katarzyna otrzymała rentgen w oczach !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! BRAK SŁÓW jak na nia traficie to lepiej uważajcie
niezarejestrowany - bundes 2014-01-06 11:11
wczoraj tj.05.01.2014 chcąc wjechać na teren szpitala ochroniarz mnie nie wpuścił,tłumacząc że nie ma miejsc.
Miesjc było pd dostatkiem ,mówię że mam choroe dziecko w trakcie chemioterapii poruszające się o kulach
a on dalej że nie wpuści , w końcu jak mu nadałem to z łaską otwarł szlaban i zarządał 3zł. za wjazd !!!
Gdbur,cham, !!
niezarejestrowany - Iwona Gawlas 2013-11-26 21:46
Byłam na odziale chirurgicznym w tym szpitalu z niemowlęciem na przełomie września i października 2013 r. - była trafna diagnoza, mimo że wcześniej chodziliśmy od lekarza do lekarza, a z pogotowia nas odsyłali, twierdząc, że dzieci tak mają (niepokojące wymioty), była operacja i powrót małego do zdrowia: uważam,że personel pracujący w tym szpitalu: lekarze a przede wszystkim pielęgniarki wykazują pełen profesjonalizm i zaangażowanie w sprawę. Będąc tam widziałam 24 godz. na dobę, że pracujące tam kobiety nie mają czasu na przysłowiową kawkę, nie mówiąc o kanapce. Mimo to, są zawsze uśmiechnięte i skore do pomocy. Dziękuję całemu personelowi tego oddziału za WSZYSTKO. Iwona Gawlas z mężem, synem Frankiem w imieniu naszego Joachima, który póki co- rośnie jak na drożdżach...a o to przecież chodziło.
Pozdrawiam i życzę dalszego zapału do pracy...mimo wszystko (mimo tych innych druzgocących komentarzy). Dodam, że też siedziałam na krześle obok dziecka (na szczęście na krótko), ale nie widzę w tym winy personelu - takie są realia w Polsce- nikt z pracowników nie ma "zaczarowanego ołówka", którym narysowałby potrzebne dla matki łóżko... ale jestem przeświadczona, że gdyby była tak możliwośc - narysowaliby to łóżko i jeszcze innych parę gadżetów, o których mają pojęcie większe niż my - pacjenci. Tak to odbieram. Póki co, pozdrawiam personel oddziału chirurgicznego i życzę... zaczarowanego ołówka.(oczywiście z przymrużeniem oka).
niezarejestrowany - pacjent 2013-10-23 12:12
dodzwonić sie tam to porażka
niezarejestrowany - Magdalena M. 2013-08-04 01:15
kilka dni spedzilam z moim dzieckiem na oddziale niemowlecym... jest to najlepszy oddzial na jakim kiedykolwiek bylam, a bylam juz w wielu z moim nieuleczalnie chorym dzieckiem, i musze powiedziec ze jestem milo zaskoczona tak wspanialym personelem, pielegniarki pomocne , chetne do rozmowy i udzielania wsparcia, posiadaja duza wiedze i pokieruja gdzie nalezy sie udac chcac cos zalatwic... jestem wdzieczna za opieke nad moim dzieckiem, za przywilej ze moglam z nim byc 24 na dobe, gdyz lezac w jednej z klinik na slasku nie moglam nawet spac obok mojej pociechy... a tutaj dostrzeglam chec niesienia pomocy z kazdej strony.. osoby ktore wystawiaja zle opinie na temat tego szpitala faktycznie nie posiadaja "za grosz inteligencji" bo z tego wynika ze naprawde nie wiedza jak wyglada pobyt w innych placowkach.... dziekuje lekarce pani Lecznar, jej wspolpracownikom ze sa tak wspanialymi osobami i widac ze sa to osoby z powolania...
niezarejestrowany - aazz7 2013-07-28 16:33
Witam
Myślę, że to był najgorszy szpital w którym byłam z dzieckiem.
Byliśmy na laryngologii, nie mogę złego słowa powiedzieć o pielęgniarkach ale lekarzy to praktycznie tak nie widziałam.
Najlepsze jest to, że przez cały pobyt nie można było kąpać ani siebie ani dziecka.
Porażka i tyle
niezarejestrowany - zszokowany katowiczanin 2013-07-15 23:57
Droga "dobra rado"
Staram sie zrozumiec Pani podejscie, tym bardziej ze zakladam ze jest Pani matka malego pacjenta ( a nie osoba z personelu np:)
Jednakze Pani stwierdzenie jakoby mozliwosc przebywania z wlasnym dziekiem w szpitalu to przywilej to absurd, wynikajacy niestety z zawezonych horyzontow. Mamy 21 wiek i podobno nie nalezymy do krajow 3 swiata.W Wielkiej Brytani, Kanadzie lub jakimkolwiek kraju Europy Zachodniej to standard i bynajmniej nie mowie tu o szpitalach prywatnych a panstowych. Przez takie malomiasteczkowe podejscie ten kraj nigdy nie pozbedzie sie PRLowskiej mentalnosci i wizji umeczonej matki polki na krzeselku obok dziecka.Nie zycze Pani aby w przyszlosci Pani corka lub syn siedzialo bezradnie wyczerpane na krzeselku ogrodowym w szpitalu pediatrycznym tak jak Pani 20 lat wczesniej.Komentarz o braku inteligencji swiadczy o Pani.
Zobacz także

Tagi

szpital, szpitale w Bielsku-Białej, lekarze, medycyna, izba przyjęć, oddziały, pediatria






Katalog Firmy »
Turystyka
Gastronomia
Uroda i moda
Reklama, poligrafia
Usługi
Handel detaliczny i hurtowy
Budownictwo
Motoryzacja
Doradztwo, finanse, podatki
Komputery, internet
Kursy i edukacja
Nieruchomości
Śluby i wesela
Medycyna i zdrowie
Przemysł i produkcja
Wszelkie prawa zastrzeżone. MediaBielsko.pl © 2012-2014
Wykonanie: Tomasz Kwaśny      Grafika: Mateusz Godzic