Wczoraj na portalu bielsko.biała.pl ukazał się tekst mojego autorstwa pt. Bielszczanie spacerują po złocie?, który został napisany z okazji Prima dies Aprilis. Zacznę od tego, co nie było prawdą.

Wymyśliłem ukrycie 10 skrzynek drewnianych zawierających około 40 kg złota w sztabkach pochodzących z sejfu Komunalnej Kasy Oszczędności miasta Bielska. Bank w 1939r. nie mógł posiadać tyle złota, bowiem prawdziwe dokumenty mówią, że stan kasy wynosił około 2 mln zł i zapewne nowa władza niemiecka 3 września 1939r. sprawnie administrację nad tymi wkładami przejęła.

Natomiast warto wspomnieć, że swoją świetność bielska KKO miała w 1913r., gdy szczyciła się zasobnością w kwocie 18,3 mln koron, co dawało jej drugie miejsce w rzędzie kas oszczędnościowych na całym Śląsku austriackim. Zdanie ?Goldstäbe wurden im Keller von Ferdynand beim Spaziergang versteck?, to także wytwór mojej wyobraźni, a co za tym idzie także c.k. dedukcja: Spaziergang = szpaciren = spacer = przechadzka = prochazka.

Co do bielskiej rodziny Prohaska (przez samo ?h?), to rzeczywiście w 1937r. w nieistniejącej dziś kamienicy książąt Sułkowskich przy ul. Wzgórze 16 mieszkała Flora Prohaska - urzędniczka (ale nie wiem, gdzie zatrudniona) wraz ze swoim mężem Ferdynandem Prohaską, rzeczywiście emerytowanym sędzią. Poza tymi ?drobnostkami?, cała dalsza część tekstu jest prawdziwa. Wymienię po kolei: zasób archiwum katowickiego w akta Urzędu Powierniczego (Treuhandstelle Kattowitz) jest imponujący i niezwykle ciekawy dla badaczy. W Bielsku na cele użyteczności publicznej było rocznie przeznaczone 3/5 zysku z funduszu obrotowego i rezerwowego KKO. Subwencjonowane były z tego funduszu m.in. dom chorych, szpital epidemiczny, dom ubogich, dom sierot, szkoły, teatr oraz straż pożarna.

Książkę pt. ?Zdarzenia z życia naszego monarchy: czyli 142 c.k. historie opatrzone 72 ilustracjami? Leszek Mazan wydał w 1996r. i serdecznie ją polecam jako lekturę wybitnie odprężającą. Opowieść o tym, że Czesi nazywali cesarza Franciszka Józefa I ?Starym Prochazką? i jego zdjęcie na praskim moście opatrzyli podpisem ?Procházka na mostě. Otevření mostu císaře Františka I v Praze? także jest prawdą. Niestety, także jest prawdą to, że w 1974r. wyburzono kamienicę przy ul. Wzgórze 16. Proszę pamiętać, że jeśli ktoś znajdzie w swoim ogródku coś cennego bądź ważnego z punktu widzenia archeologa, to zgodnie z polskim prawem właścicielem znaleziska jest Skarb Państwa. Obowiązkiem obywatela jest powiadomienie o znalezisku odpowiedniego urzędu i wskazanie miejsca. Można sugerować ministrowi, że chce się otrzymać nagrodę finansową, ale proszę się nie zdziwić, gdy otrzymacie dyplom.

Podsumowując uważam, że jednym z największych skarbów naszego miasta jest jego otoczenie, które nadaje się na znakomite spacery w pięknych okolicznościach przyrody. Bowiem systematyczny spacer wśród beskidzkich lasów, to złote lekarstwo dla naszych serc, warte więcej niż 40 kg złota ukrytego pod ziemią. Wybierając się na szpaciren po Beskidach, proszę pamiętać o historii, która przydarzyła się naszemu najjaśniejszemu cesarzowi Franciszkowi Józefowi I w górach.

Chłonąc piękno przyrody nie zauważył, że zabłądził i zastała go noc. Dotarł jednak do jakiegoś domostwa i zapukał. Z wnętrza odezwał się głos: ?Kto i czego chce??. Cesarz odpowiedział: ?To My, z Bożej Łaski Jego Cesarska i Królewska Wysokość, król apostolski Jerozolimy, cesarz Austrii, król Węgier, Czech, Lombardii, Wenecji, Dalmacji, Chorwacji, Słowenii, Galicji i Lodomerii, Ilirii, arcyksiążę austryjacki, wielki książę Siedmiogrodu, Toskany i Krakowa, książę Lotaryngii, Salzburga, Styrii, Karyntii, Krainy, Bukowiny,Parmy, Modeny, Piacenzy, Friulii, Raguzy, Cieszyna, Zatora, Oświęcimia, Górnego i Dolnego Śląska, margrabia Moraw, uksiążęcony hrabia Tyrolu i Coburga etc., etc. Można wstąpić na noc w gościnę?? Otrzymał odpowiedź: ?Wchodźcie, tylko niech ostatni dobrze zamknie drzwi!?.

Z życzeniami rychłego nadejścia wiosny i słonecznych dni

dr Jacek Proszyk