Wiele wskazuje na to, że wiosną 2014 roku otrzymamy do dyspozycji 120 rowerów, z których każdy bielszczanin będzie mógł korzystać za darmo. W 12 różnych miejscach na terenie Bielska-Białej zostaną uruchomione wypożyczalnie jednośladów. Czy to oznacza, że stolica Podbeskidzia zyska nowe ścieżki rowerowe? Są takie plany.

Miejskie wypożyczalnie rowerów nie są niczym nowym w naszym kraju. Działają z powodzeniem m.in. we Wrocławiu, Poznaniu czy w Warszawie. Idea ta spodobała się także bielskim urzędnikom, którzy chcą wprowadzenia podobnych rozwiązań w Bielsku-Białej. Najpierw były obserwacje innych miast, konsultacje, ankiety przeprowadzane wśród bielszczan, itd. Jeszcze rok temu pomysł pozostawał w sferze życzeń, ale dzisiaj coraz śmielej mówi się w Ratuszu, że wypożyczalnie rowerowe zaczną funkcjonować od najbliższej wiosny.

Prezydent jest ?za?

 - Prezydent zaakceptował to zadanie i wprowadził do wieloletniej prognozy finansowej dla naszego miasta - potwierdza rowerowe ?plotki? naczelnik wydziału promocji, Anna Zgierska. - Możliwe, że temat pojawi się już na sierpniowej sesji Rady Miejskiej. Urzędniczka o finansach rozmawiać na razie nie chce. Tłumaczy, że przed przetargiem jest na to za wcześnie. Przetarg prawdopodobnie odbędzie się jesienią.

Tajemnicą natomiast nie jest, że powstać ma 12 stacji, a w nich po dziesięć rowerów. Tyle zapewni miasto. Niewykluczone, że kolejne stacje postawią centra handlowe, uczelnie bądź duże zakłady pracy.

 - Na to jednak nie mamy wpływu. Dlatego staraliśmy się zlokalizować wypożyczalnie w takich miejscach, żeby do wspomnianych sklepów czy szkół było blisko - wyjaśnia Beata Synowiec z wydziału promocji UM i wymienia 12 punktów, w których najprawdopodobniej staną samoobsługowe wypożyczalnie: pl. Ratuszowy, pl. Chrobrego, ul. Piastowska (Starostwo Powiatowe), ul. Tańskiego (os. Wojska Polskiego/uczelnia), ul. Konopnickiej (basen), pętla na ul. Babiogórskiej - os. Beskidzkie, os. Karpackie (nieopodal basenu), Złote Łany, pętla w Cygańskim Lesie, Błonia/ATH, dworzec PKS/PKP oraz okolice pl. Mickiewicza (ul. Michałowicza/Partyzantów).

Dwadzieścia minut za darmo

Wybranie dogodnych lokalizacji nie było takie łatwe. Po pierwsze, musi to być teren miejski. Po drugie, między poszczególnymi stacjami powinny być możliwe w miarę bezpieczne dojazdy. Po trzecie, dojazdy nie mogą zabierać więcej niż 20 minut. Dlaczego? Bo pierwsze 20 minut wypożyczenia roweru jest darmowe.

 - Idea systemu polega na tym, że właściwie możemy jeździć za darmo! - informuje pani Beata. - Możemy wypożyczyć rower np. w Cygańskim Lesie i na kolejnych stacjach wymieniać go na nowy, dzięki czemu cały dzień będziemy poruszać się po mieście za darmo.

Oczywiście, nie musimy przesiadać się co chwilę na nowy jednoślad, ale wtedy obciążą nas dodatkowymi kosztami. Jakimi? Dopóki w przetargu nie zostanie wyłoniona firma, która będzie obsługiwała nasze miasto, nie można podać dokładnego cennika. Ale dla przykładu: we Wrocławiu trzeba zapłaci 2 zł za 21-60 minut, a za drugą i każdą kolejną godzinę - 4 zł. W Warszawie zapłacimy złotówkę za godzinę, za drugą - 3 zł, trzecią - 5 zł, a każdą kolejną - 7 zł.

Stały monitoring rowerów

Jak to działa w praktyce? Przed pierwszym wypożyczeniem musimy zalogować się do systemu, podając swoje dane personalne. W ten sposób operator zabezpiecza się przed kradzieżą roweru. Firmy zajmujące się obsługą wypożyczalni zapewniają, że logowanie zajmie nam kilki minut. W zależności od miasta musimy od razu wpłacić na swoje konto od złotówki do 10 zł. To coś w rodzaju kaucji, którą będziemy mogli odebrać wtedy, gdy wylogujemy się z systemu. Turyści otrzymają najprawdopodobniej możliwość skorzystania z rowerów bez wcześniejszego logowania, o ile będą dysponowali kartą kredytową. Wypożyczalnia ma być czynna od kwietnia do października.

 - Zdajemy sobie sprawę, że w niektórych miejscach zainteresowanie może być większe, a w innych mniejsze. Jeżeli sytuacja taka będzie się powtarzać, postaramy się poprzenosić część stojaków tak, żeby odpowiadało to realnemu zapotrzebowaniu - tłumaczy Beata Synowiec

Oczywiście, nie da się uniknąć sytuacji, że mimo wszystko gdzieś rowerów w pewnym momencie zabraknie. Będzie temu zapobiegać stały monitoring. Zadaniem firmy obsługującej nasze miasto będzie wtedy dostarczenie jednośladów tam, gdzie to konieczne.

Rowery będą, ale ścieżek brak

Z jakich tras będą mogli korzystać klienci wypożyczalni? W centrum Bielska-Białej mamy bowiem zaledwie 17 km ścieżek rowerowych.

 - Stacje zostały rozlokowane tak, aby były między nimi bezpieczne połączenia. Albo ścieżkami rowerowymi, albo drogami jednokierunkowymi, albo innymi ulicami o zmniejszonym natężeniu ruchu - mówi urzędniczka wydziału promocji. - Mamy nadzieję, iż uruchomienie wypożyczalni pociągnie za sobą lawinę eko-zmian. Po pierwsze, chodzi o postawę bielszczan, a po drugie - o położenie większego nacisku na komunikację rowerową w Bielsku-Białej. Tak było np. w Warszawie, gdzie wypożyczalnie napędziły budowę nowych ścieżek.

Magdalena Dydo-Pyrchla

PS. O planach budowy nowych ścieżek rowerowych w Bielsku-Białej napiszemy wkrótce.