NIK upomina bielskich urzędników
Według ostatniego raportu Najwyższej Izby Kontroli, ochrona przeciwpowodziowa w miastach i gminach nadal kuleje. W raporcie NIK przeczytać można m.in., że Bielsko-Biała zgromadziło zbyt małą ilość piasku w magazynach. Jest tylko 15 ton, a tymczasem rezerwa powinna wynosić ton 40.
Tomasz Ficoń, rzecznik bielskiego Ratusza wyjaśnia, że samorząd nie złamał żadnych ustawowych nakazów. - Te 40 ton to była ilość, którą sami zapisaliśmy w naszych wewnętrznych dokumentach. W chwili kontroli w głównym magazynie rzeczywiście piasku było mniej, ale w sytuacjach zagrożenia powodzią piasek jest pobierany nie tylko stamtąd, ale także z magazynów firm, które nam go dostarczają - wyjaśnił w rozmowie z naszym portalem. Dzięki temu, w przypadku zagrożenia wielką wodą, w ciągu godziny miasto jest w stanie zgromadzić odpowiednią ilość piasku.
Nieścisłości w planach
W 30 proc. skontrolowanych miast i gmin studia uwarunkowań i zagospodarowania przestrzennego nie zawierały żadnych zapisów, które umożliwiałyby bezpieczną zabudowę na terenach zagrożonych powodzią. NIK wymienia tu prezydenta Bielska-Białej, który według raportu, ?pomimo wielokrotnie wyrażanej negatywnej opinii dyrektora Regionalnego Zarządu Gospodarki Wodnej, dotyczącej pominięcia w projekcie części terenów zagrożonych powodzią - uznał projekt za uzgodniony i przekazał go Radzie Miasta do uchwalenia?.
Bielscy urzędnicy odpierają zarzuty. Ich zdanie, problem był wcześniej konsultowany z prof. Beniaminem Więzikiem, jednym z najlepszych w Polsce specjalistów w dziedzinie hydrologii. - W raporcie mowa jest o tym, że studium zostało przekazane Radzie Miejskiej mimo negatywnej opinii RZGW. Równocześnie były też zarzuty pod adresem RZGW, że nie przygotował na czas swoich planów w tym zakresie. Nasze studium było przygotowywane właśnie w tym czasie, gdy tych planów jeszcze nie było - tłumaczy Tomasz Ficoń.
Koniec regulacji
Podczas powodzi w 2010 roku wezbrane wody Białej wyrządziły wiele szkód. Regionalny Zarząd Gospodarki Wodnej w Gliwicach zdecydował o podjęciu prac związanych z regulacją koryta rzeki. W ciągu ostatnich kilku lat odbudowano progi i stopnie wodne. Wykonano tzw. wyboje denne między stopniami i wzmocniono podłoże murów mikrofalami. Są także nowe opaski brzegowe.
W związku z tymi pracami wyrównano dno rzeki i wycięto wiele drzew, które rosły na brzegach. Jak poinformował nas Wojciech Duraj, prezes Renegat Fishing Team, bielskiego klubu wędkarskiego, który jest opiekunem rzeki Białej, ostatnio odbyła się wizja lokalna. Określono wtedy, co trzeba zrobić w najbliższym czasie.
- Wraz z przedstawicielami RZGW, a także ochrony środowiska z Katowic odbyliśmy spacer wzdłuż Białej. Otrzymaliśmy zapewnienie, że w miejsce wyciętych drzew posadzone zostaną nowe. Tak będzie m.in. w Parku Mickiewicza. W korycie rzeki umieszczone zostaną elementy habitatowe - ważące kilkaset kilogramów głazy, stanowiące urozmaicenie dna i dające schronienie rybom - mówi prezes Duraj,
Na usuwanie skutków powodzi z 2010 roku Bielsko-Biała wydało kilkanaście milionów złotych. Siedem milionów pochodziło z rządowej dotacji. Wykonano prace naprawcze i regulacyjne w obrębie 50 cieków wodnych i rowów melioracyjnych, które znajdują się na terenie miasta.
Anna Szafrańska
Komentarze 15
Ani przez chwilę nie zwątpiłam w Wasze działania.
Wiem jak wiele robicie dla środowiska. Tu też jest potrzebna wiedza i podnoszenie jej wśród obywateli.
A to, że w Niemczech prowadzona jest renaturyzacja rzek to jest wynikiem mądrości tego narodu.
Naród niemiecki i jego przedstawiciele w rządzie wyciągnęli wnioski z powodzi 100 lecia po zabetonowaniu koryt rzek w tym Renu. Niestety nasz rząd jest innego zdania. Walczy o duże pieniądze z Unii be je przerabiać ale nie zdaje sobie sprawy ze skutków betonowania. Ale przyjdą czasy, gdy świadomość obywatelska się obudzi i zacznie rozliczać ludzi którym zaufano.
http://forum.renegat.com.pl/index.php
Pozdrawiam Wojciech Duraj
scep - też masz rację .....
jou - masz bardzo małą wiedzę na temat ochrony środowiska a działaniami przeciwpowodziowymi w Europie......
A I TAK ZA RZEKĘ KTOŚ POLECI Z GÓRY.....
W artykule zabrakło jego opinii co o takim bezwględnym potraktowaniu drzew. Sam fakt, że autorka napisała, że posadzone zostaną nowe drzewa świadczy o podstawowym braku wiedzy w tym temacie. Ale mam nadzieję, że i tym tematem zajmą się organa NIK.

Klauzula informacyjna ›