Burzliwy przebieg miało wczorajsze spotkanie mieszkańców Cygańskiego Lasu z przedstawicielami firmy Eko-Top, która eksploatuje spalarnię odpadów medycznych przy Szpitalu Wojewódzkim w Bielsku-Białej. Zakończyło się żądaniem zamknięcia obiektu.

„Kto na to pozwolił?”, „Dość trucia!”, „Zamknąć spalarnię!”, to tylko niektóre hasła poirytowanych mieszkańców, które usłyszeliśmy podczas spotkania z przedstawicielami spółki Eko-Top. Zaczęło się od próby prezentacji działalności firmy. Jej pełnomocnik, Paweł Wojciechowski przez kilkanaście minut tłumaczył podstawy prawne działalności przedsiębiorstwa. Musiał jednak przerwać, kiedy zniecierpliwieni mieszkańcy zażądali dyskusji o konkretach.

 - Nie interesują nas podstawy prawne, bo je znamy - krzyczeli bielszczanie. - Dlaczego spalarnia pracuje bez filtra?! Kto na to pozwolił? My tu mieszkamy, oddychamy, chcemy spokojnie żyć!

Odpowiadał im przedstawiciel spółki: - Działamy na podstawie prawomocnych zezwoleń i decyzji, nie łamiemy przepisów.

- To skąd ten czarny dym z waszego komina?! - irytowali się mieszkańcy. - Nie pozwolimy na to!

Dyskusja trwała niemal trzy godziny. Spotkanie zakończyło się zbieraniem podpisów pod petycją skierowaną do marszałka województwa z żądaniem likwidacji spalarni. Jak nas poinformował radny wojewódzki Przemysław Koperski, on także dziś wystąpi z takim samym wnioskiem do marszałka

ko