Mieszkańcy Pikowej są załamani
Wojewoda śląski podjął wreszcie decyzję w sprawie rozbudowy ul. Pikowej w Bielsku-Białej. Werdykt jest niekorzystny dla mieszkańców okolicznych domów, którzy nie chcieli, aby władza uszczęśliwiała ich na siłę i złożyli odwołanie od decyzji Ratusza.
Pikowa, przypomnijmy, to mała uliczka, na którą wjeżdża się od ulicy Górskiej. Obecnie kończy się po kilkuset metrach na pobliskim potoku. Przy drodze stoi w sumie pięć domów, w tym dwa wiekowe. Przebudowa ulicy - zdaniem urzędników miejskich - usprawni komunikację w tej części dzielnicy. O sprawie pisaliśmy szczegółowo w artykule Władza chce dla nas dobrze.
W ostatnich dniach opublikowane zostało obwieszczenie wojewody śląskiego, który po kilkukrotnym przesunięciu terminu podjęcia decyzji, 16 grudnia przyznał rację bielskim urzędnikom. - Wojewoda niemal w całości podtrzymał decyzję władz miasta. To dla nas wszystkich fatalna informacja. Czujemy się pokrzywdzeni i załamani. Na dalszą walkę nie mamy już chyba siły - mówi nie kryjąc rozgoryczenia Joanna Habiciak, mieszkanka domu przy ul. Pikowej.
Wkrótce wrócimy do tematu.
bak
Komentarze 44
ponoć teraz z urzędnikami ubić chce interes życia..
to sprawa dla CBA kochani...
bielscy biznesmeni po raz kolejny chcą podreperować swoje pełne kieszenie, a piękna karczma, której współwłaściciel tak kocha konie, to miejsce, w którym zapadały krzywdzące mieszkańców ulicy Pikowej decyzje...wiem, bo też tam byłem
na sprawiedliwość nie ma tu miejsca, niech piszący podzieli się lepiej informacją kto i dlaczego stoi za tą inwestycją..?
szkoda, że UM, MZD i Radni UM nie zadbali o to, by mieszkańcy wymienionych ulic mogli spokojnie porozmawiać, na tym etapie apelować można tylko do urzędników, by na raz może następny, w innej np. części miasta, najpierw posłuchali co mają do powiedzenia mieszkańcy, rdzenni mieszkańcy, którym planują pod oknem wylać asfalt a dopiero potem podejmowali mam nadzieję mniej drastyczne decyzje...
pomysł fajny, tylko nie ten etap
chyba że Urząd oprzytomnieje

Klauzula informacyjna ›