Cztery miliony złotych - o tyle w przyszłym roku dokapitalizowana zostanie miejska spółka ZIAD w Bielsku-Białej. W październiku bielscy radni zdecydowali o kupnie przez miasto akcji spółki za taką samą kwotę. Pieniądze przeznaczone zostaną w całości na modernizację kolejki gondolowej na Szyndzielnię.

Zgodnie z zasadami ekonomii, dokapitalizowanie to wzmocnienie finansowe podmiotu gospodarczego poprzez przekazanie mu dodatkowego kapitału. Można to zrobić przez emisję akcji lub wniesienie wkładu. W przypadku ZIAD mamy do czynienia z pierwszą z tych możliwości. - Właścicielem spółki jest w 100 proc. gmina Bielsko-Biała. Nowe akcje również zostały objęte przez obecnego właściciela. W ten sposób został podwyższony kapitał zakładowy spółki - wyjaśnia Marek Hetnał, wiceprezes ZIAD. Mówiąc wprost, na razie miasto kupiło akcje warte 4 mln zł.

ZIAD poszukuje partnera

Kolejna taka transakcja może zostać przeprowadzona za kilka miesięcy. - W Wieloletniej Prognozie Finansowej przewidziane jest jeszcze jedno dokapitalizowanie taką samą sumą. Ma to nastąpić w przyszłym roku - informuje Tomasz Ficoń, rzecznik bielskiego magistratu. Obecnie spółka ZIAD dysponuje kapitałem w wysokości ponad 23 mln zł. 

Dwanaście milionów złotych - tyle kosztować będzie modernizacja kolejki na Szyndzielnię. Inwestycja zostanie sfinansowana w 2/3 z podwyższenia kapitału akcyjnego spółki ZIAD. W tym przypadku chodzi o 8 mln zł. 1/3 kosztów modernizacji pokryta będzie z pieniędzy, które spółka wypracowała w poprzednich latach. Zyski przekazano na kapitał zapasowy spółki. W przypadku modernizacji kolejki chodzi o 4  mln zł. Wykonawcą inwestycji będzie spółka Doppelmayr Polska, która na przeprowadzenie zadania przewidziała 15 miesięcy. Umowę podpisano w bielskim Ratuszu 7 grudnia (informowaliśmy o tym w artykule Nowymi gondolami na Szyndzielnię).

Na razie wszystko wskazuje więc na to, że modernizację kolejki uda się przeprowadzić z funduszy ZIAD. Gdyby jednak doszło do nieprzewidzianych wydatków, spółka gotowa jest zaciągnąć kredyt. - Przy pomocy przedstawicieli Urzędu Marszałkowskiego poszukujemy partnera po stronie czeskiej, by móc skorzystać z programów unijnych na lata 2014-2020, przynajmniej na część robót. Tak czy inaczej, najpierw trzeba wyłożyć własne środki, a potem dopiero można myśleć  o refinansowaniu - tłumaczy wiceprezes Hetnał.

Przenośny terminal z kasą

Na pytanie, czy kolej gondolowa na Szyndzielnię na siebie zarabia, czy też trzeba do niej dopłacać, przedstawiciele ZIAD odpowiadają, że zależy to… od pogody. Podkreślają również, że obecny rok jest rekordowy pod względem wpływów z kolejki. - Tak dobrze nie było od lat - zapewnia Marek Hetnał.

Okazuje się, że o 12 proc. - w porównaniu z analogicznym okresem ub. roku - wzrosła liczba turystów, którzy skorzystali z gondoli od sierpnia do listopada 2015 roku. Zdaniem zarządu spółki, to efekt otwarcia wieży widokowej przy górnej stacji kolejki. - Od momentu jej otwarcia do jesiennego przeglądu kolei wieżę widokową odwiedziło 9145 turystów - przyznaje wiceprezes spółki ZIAD.

Plan modernizacja kolejki dotyczy m.in. liftingu dolnej stacji, gdzie już na stałe ma pojawić się drugie okienko kasowe. Na razie ZIAD stara się uruchamiać dodatkową kasę w sytuacjach, gdy jest wielu turystów. Rozwiązania przetestowali we wrześniu. - Interwencyjnie bilety sprzedawało dwóch pracowników. W przyszłości będziemy starali się wykorzystywać przenośny terminal z kasą fiskalną albo sprzedawać bilety w kiosku, który znajduje się w holu dolnej stacji - informuje Marek Hetnał.

Żółty symbol miasta

Jak dotąd, nie wiadomo, czy bilet na przejazd nowszą gondolą na Szyndzielnię będzie kosztował więcej niż dotychczas. - Mówimy o roku 2017. Ewentualna zmiana cen wcale nie musi być efektem modernizacji - przekonuje wiceprezes ZIAD.

Czy nowe, sześcioosobowe wagoniki będą miały żółty kolor? Ta sprawa także nie została jeszcze ostatecznie uzgodniona. Faktem jest, że w ciągu ostatnich 20 lat mieszkańcy Bielska-Białej przyzwyczaili się  do takiego koloru gondoli. - Żółty jest jedną z opcji, którą rozważamy - wyjaśnia Marek Hetnał.

Zgodnie z projektem, 32 nowoczesne sześcioosobowe gondole z wejściem z poziomu peronu będą przystosowane dla osób niepełnosprawnych i matek z dziećmi w wózkach. Wymieniony zostanie również m.in. napęd główny i zespół napędu awaryjnego oraz lina nośno-napędowa. Nowymi gondolami powinniśmy pojechać na początku 2017 roku.

Anna Szafrańska

Na zdjęciu: wstępna wizualizacja nowych wagoników