Trudno w to uwierzyć, ale po raz ostatni piłkarze Podbeskidzia na własnym stadionie wygrali… w czerwcu 2015 roku. W sobotę kolejnym rywalem „Górali” na Stadionie Miejskim będzie mistrz Polski. Lech Poznań przyjedzie do Bielska-Białej po trzy punkty.

W tym sezonie Podbeskidzie jeszcze nie zwyciężyło w Bielsku-Białej. Na potrzebę przełamania tej wstydliwej passy zwraca uwagę Robert Podoliński, który nie ukrywa, że własny stadion powinien być sprzymierzeńcem zespołu. - Czekamy na spotkania u siebie, bo chcemy odczarować ten stadion - mówił trener podczas dzisiejszej konferencji z dziennikarzami. Marek Sokołowski przypomniał czasy, w których bielski stadion był dla rywali twierdzą nie do zdobycia. - Będziemy chcieli do tego wrócić - przekonuje kapitan zespołu.

O premierowe zwycięstwo w sobotę może być jednak bardzo trudno. Pierwszym tegorocznym przeciwnikiem Podbeskidzia w Bielsku-Białej będzie Lech Poznań. Sokołowski zapewnia, że drużyna ma szacunek do mistrza Polski, ale z pewnością się go nie wystraszy. Walka o dobry rezultat może być łatwiejsza niż w ostatnich meczach, bo przy ustalaniu składu brany pod uwagę będzie 27-letni białoruski obrońca Oleg Veretilo, który w ostatnich dniach podpisał umowę z Podbeskidziem.

bak