Od minionej soboty drużyna piłkarska Podbeskidzia przygotowuje się do kolejnej fazy gier jako uczestnik grupy mistrzowskiej ekstraklasy. To historyczny wynik bielskiego zespołu oraz gwarancja utrzymania na najwyższym poziomie rozgrywek i wielomilionowych wpływów z transmisji telewizyjnych. Ale jedna decyzja może sprawić, że „Górale” znów będą walczyć o utrzymanie.

Po rozegraniu 30. kolejki ekstraklasy Podbeskidzie jest na tym samym miejscu w tabeli co Ruch Chorzów. Oba zespoły zgromadziły tyle samo punktów oraz mają identyczne bilanse - bramkowy i spotkań bezpośrednich. Zgodnie z regulaminem ekstraklasy, lepszym zespołem jest ten, który zajmuje wyższe miejsce w klasyfikacji fair play. Tu lepsi są już „Górale”, którzy awansowali do grupy mistrzowskiej.

Trybunał ustawi tabelę

Ale w bielskim zespole nikt nie świętuje. Najprawdopodobniej w przyszłym tygodniu rozstrzygnie się sprawa kary dla Lechii Gdańsk, która może zmienić kolejność w tabeli ekstraklasy. W trakcie sezonu zespół ukarany został przez PZPN odebraniem jednego punktu za niespełnienie wymogów licencyjnych. W ostatnich dniach wykonanie kary zawiesił jednak Trybunał Arbitrażowy przy Polskim Komitecie Olimpijskim, który wkrótce rozpoznać ma skargę klubu na decyzję piłkarskiej centrali.

Jeśli utrzymana w mocy pozostanie decyzja o odjęciu Lechii jednego punktu, to Podbeskidzie spadnie na dziewiąte miejsce w tabeli, a awansuje Ruch Chorzów. Stanie się tak dlatego, że wszystkie trzy drużyny zrównają się liczbą zdobytych punktów, a wtedy o ich kolejności decyduje tzw. mała tabela (punkty i bilans bramkowy w bezpośredniej konfrontacji). Najsłabiej w tej tabeli prezentuje się bielski zespół, który tylko zremisował dwa spotkania z Ruchem i jedno z Lechią.

W środowisku piłkarskim zrodził się pomysł, aby o awansie do czołowej ósemki decydował mecz barażowy pomiędzy Ruchem a Podbeskidziem. Przeciwni takiemu rozwiązaniu są jednak działacze klubowi w Bielsku-Białej. - Rozegranie barażu jest niemożliwe. Nie można zmieniać regulaminu w trakcie trwania rozgrywek, a nigdzie w regulaminie nie ma mowy o barażu. Na razie uznaję, że jesteśmy w czołowej ósemce - mówi prezes bielskiego klubu Tomasz Mikołajko.

Wpływy i utrzymanie

Terminarz siedmiu ostatnich kolejek rozesłała już do klubów spółka organizująca rozgrywki. Zgodnie z komunikatem Ekstraklasy SA, w najbliższy piątek Podbeskidzie zmierzy się na wyjeździe z Pogonią Szczecin, a następnie na własnym stadionie z Legią Warszawa. Tomasz Mikołajko zapewnia, że drużyna normalnie przygotowuje się do najbliższego pojedynku. - Na ten moment organizujemy wyjazd na piątkowy mecz w grupie mistrzowskiej z Pogonią - przyznaje prezes.

Zamieszanie w tabeli ma duże znaczenie z ekonomicznego punktu widzenia. Awans do grupy mistrzowskiej w praktyce oznacza co najmniej ósmą lokatę w rozgrywkach na koniec sezonu i najwyższe w historii Podbeskidzia wpływy z praw telewizyjnych. W przypadku awansu do grupy mistrzowskiej bielski zespół na własnym stadionie rozegra spotkania ze zdecydowanie atrakcyjniejszymi rywalami. Gra w czołowej ósemce, to - w umiarkowanie optymistycznym wariancie - większe zyski dla „Górali” rzędu kilku milionów złotych.

Bartłomiej Kawalec


Aktualizacja, godz. 18.04. O dzisiejszej decyzji, która zmienia układ tabeli piszemy w artykule "Górale" w grupie spadkowej.