Prowizorka na zakręcie śmierci
Nie ma tygodnia bez kolizji lub wypadku na łuku drogi ekspresowej S1 w Bielsku-Białej. Zdaniem GDDKiA, problemem na tzw. zakręcie śmierci nie jest niedostateczna widoczność czy skomplikowany układ geometrii drogi, ale brawura kierowców. Zarządca trasy nie planuje jednak wprowadzenia dodatkowego oznakowania, gdyż za kilka lat problem powinien… rozwiązać się sam.
Łuk drogi S1 (do 4 sierpnia S69 - przyp. red.) potocznie nazywany „zakrętem śmierci” to miejsce wytężonej pracy służb ratowniczych oraz drogowych. Na tym odcinku regularnie dochodzi do kolizji i wypadków w wyniku utraty panowania kierowców nad pojazdem. Osławionym fragmentem drogi ekspresowej w mieście zarządza Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad.
Oznakowanie jest wystarczające?
Odcinek oznakowany jest sekwencją tablic umieszczonych w poboczu drogi oraz na wysięgniku. Znaki informują o końcu ekspresówki, a następnie ostrzegają o niebezpiecznym zakręcie (na wysięgniku zamontowano żółte pulsujące sygnały świetlne), gdzie obowiązuje ograniczenie prędkości do 60 km/godz. Zdaniem GDDKiA, ustawiona sekwencja znaków jest czytelna oraz pozwala na bezpieczne dostosowanie prędkości jazdy do geometrii drogi.
- Problemem nie jest oznakowanie, brak widoczności czy skomplikowany układ geometrii drogi, ale świadome lekceważenie przepisów drogowych oraz brawura kierujących. Ustawienie dodatkowego oznakowania nie sprawi, że kierowcy zaczną respektować wprowadzone ograniczenia i limity - przekonuje Marek Prusak z katowickiego oddziału GDDKiA.
Urzędnik przypomina, że obowiązująca organizacja ruchu jest zgodna z zasadami bezpieczeństwa ruchu drogowego i została wprowadzona przy pozytywnej opinii Komedy Wojewódzkiej Policji w Katowicach. - Tylko zwiększony nadzór służb powołanych do egzekwowania obwiązującego prawa drogowego oraz nieuchronność kary za popełnianie wykroczenia będzie skutecznym czynnikiem poprawiającym bezpieczeństwo na tym odcinku - podkreśla Prusak.
Do Mysłowic w 2022 roku?
Nasz rozmówca przypomina, że obecny układ drogowy jest prowizoryczny i funkcjonować będzie do czasu przedłużenia trasy S1 z Bielska-Białej do Mysłowic. - Z chwilą wybudowania nowego układu drogowego sporny łuk stanie się elementem nowopowstałego węzła łączącego drogę S1 oraz S52 - słyszymy. Marek Prusak dodaje, że parametry łuku spełniają wymogi łącznic węzłów dróg ekspresowych oraz dróg głównych ruchu przyspieszonego będących najwyższą klasą dla dróg krajowych.
Kiedy rozpocznie się budowa nowego odcinka długo wyczekiwanej S1? W katowickim oddziale GDDKiA przypominają, że pod koniec czerwca Regionalny Dyrektor Ochrony Środowiska w Katowicach wydał decyzję, w której ustalił środowiskowe uwarunkowania dla budowy ekspresówki według „wariantu hybrydowego E”, biegnącego przez gminę Brzeszcze, a następnie przez powiat bieruńsko-lędziński.
- W chwili obecnej GDDKiA oczekuje na uzyskanie waloru ostateczności tej decyzji. Realizacja budowy odcinka drogi ekspresowej o długości 39,71 km wraz z węzłem „Suchy Potok" na terenie Bielska-Białej - skrzyżowanie z planowaną Beskidzką Droga Integracyjną - planowana jest na lata 2020-2022 - kończy urzędnik.
Bartłomiej Kawalec
Na zdjęciach: wypadki i kolizje na tzw. zakręcie śmierci w Bielsku-Białej
Galeria:
Komentarze 63
"...pozwolą autom wpadać na bariery energochlonne.." hmmm... A ja myślałam, że to homo sapiens (człowiek myślący) prowadzi samochód... Najważniejszym zadaniem kierowcy jest patrzenie na znaki drogowe i ich poprawna interpretacja oraz zastosowanie się do nich. "koniec drogi ekspresowej" oznacza, że zmniejsza się nam dopuszczalna prędkość z 120 na 100 ( akurat na tej drodze), a ograniczenie kolejno prędkości do 100, 80 a potem 60 oznacza, że taka powinna być max bezpieczna prędkość poruszającego się pojazdu. I właściwie to powinno wystarczyć po jednym takim znaku. Jeśli ktoś nie widzi 4 tablic na każde kolejne ograniczenie prędkości to nie zauważy też 10.
lepiej oznakować ???? hahahaha czyli co specjalne znaki dla POLAKÓW wielkie 8 m na 10 m i 20stoma wykrzyknikami - kraj matołów !
zakręt można pokonać z prędkością 100km/h nawet w deszczu , bez najmniejszego problemu nawet dostawczym samochpdem, oczywiście sprawnym





Klauzula informacyjna ›