Uchylenie decyzji prezydenta Bielska-Białej
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gliwicach uchylił dziś decyzję środowiskową dotyczącą rozbudowy ul. Cieszyńskiej w Bielsku-Białej. Na podstawie zarządzenia wydanego przez prezydenta Jacka Krywulta zezwolenie na realizację inwestycji drogowej wydał w czerwcu wojewoda śląski.
Decyzja środowiskowa wydawana jest dla przedsięwzięć mogących zawsze lub potencjalnie znacząco oddziaływać na środowisko i stanowi obowiązkowy element procesu uzyskiwania pozwoleń administracyjnych na realizację inwestycji. Jest ona pierwszym etapem procesu, poprzedzającym wydanie zezwolenia na realizację inwestycji drogowej. Skargę na decyzję wydaną przez prezydenta Jacka Krywulta złożyło do sądu administracyjnego Towarzystwo Ochrony Przyrody „Bocian” oraz mieszkańcy Bielska-Białej (pisaliśmy w artykule Rozpoczęły się wywłaszczenia).
Dziś orzeczenie w tej sprawie wydał Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gliwicach, który uchylił decyzję środowiskową dla inwestycji rozbudowy ul. Cieszyńskiej (w pierwszej instancji utrzymało ją w mocy Samorządowe Kolegium Odwoławcze w Bielsku-Białej). Zdaniem sądu administracyjnego, decyzja środowiskowa wydana przez prezydenta Jacka Krywulta zawierała szereg uchybień. Wyrok nie jest prawomocny i przysługuje od niego odwołanie do Naczelnego Sądu Administracyjnego w Warszawie.
Równocześnie postępowanie odwoławcze od decyzji wydanej przez wojewodę śląskiego prowadzi Ministerstwo Budownictwa i Infrastruktury. - Sprawa jest skomplikowana i procedura rozpatrywania odwołań może potrwać nawet rok - powiedziała nam Aleksandra Noceń z departamentu lokalizacji inwestycji w MBiI. Jeśli urzędnicy w następstwie uchylenia decyzji środowiskowej zdecydują się uchylić tzw. rygor natychmiastowej wykonywalności wydany przy decyzji ZRID, rozbudowa na czas rozstrzygnięcia odwołań zostanie wstrzymana.
bak
Komentarze 64
Proponuję więc zamknąć tę drogę, skoro rozbudować się jej nie da. A potem lotnisko. [dla rozumiejących inaczej - to był sarkazm]
Polacy to jednak durny naród.
Równiez uważam że ta rozbudowa jest potrzebna i to własnie w takim kształcie, ale w państwie prawa ( a podobno w takim chcemy żyć) nie może być tak że urzędnik coś planuje i robi to z naruszeniem przepisów, bo za tak wykonaną pracę powinien wylecieć na bruk. Wszystko miało być dopięte na ostatnik guzik i nie było by tematu. A w tej sytuacji trudno sie dziwić, że przeciwnicy inwestycji wykorzystali czyjeś brakoróbstwo. Nie popieram ich ale rozumiem, natomiast nie rozumiem tych epitetów.
Byle się udało popchnąć tą kasę na Żywiecką. Jak przepadnie 200 baniek z UE (tzn. miastu, bo że Gliwice czy Kato chętnie ją wykorzystają to wiem) to będzie tragedia. Szybko rysować nowy projekt, a krzykacze z cieszyńskiej niech gniją w korkach.

Klauzula informacyjna ›