Grupa bielszczan wystąpiła z apelem do bielskich radnych, by w geście ogólnoludzkiej solidarności umożliwić osiedlenie się w naszym mieście rodzinie uciekinierów z Aleppo. Petycję w tej sprawie można podpisać w internecie.

Coraz więcej polskich miast deklaruje pomoc ofiarom krwawej wojny domowej w Syrii. W odruchu współczucia padają propozycje zaproszenia rodzin uchodźców do Polski. Takie akcje mają często charakter spontaniczny i oddolny. Podobnie było w Bielsku-Białej. Wczoraj grupa bielszczan wystosowała petycję do Rady Miejskiej w sprawie sprowadzenia do naszego miasta rodziny uchodźców z Aleppo.

„My, mieszkańcy Bielska‐Białej - piszą autorzy petycji - zwracamy się z pilnym wnioskiem o podjęcie przez Radę Miejską uchwały w sprawie zapewnienia warunków do osiedlenia się w Bielsku‐Białej rodzinie z miasta Aleppo (Syria), obejmującej możliwość zamieszkania i okresowe wsparcie finansowe. Niewyobrażalna tragedia nieustannie bombardowanych mieszkańców Aleppo porusza nas do głębi. W imię ogólnoludzkiej solidarności winniśmy im pomoc! Wierzymy, że niezależny samorząd zasobnego i otwartego miasta Bielska‐Białej podejmie dobrą decyzję w tej palącej sprawie. Radni Bielska-Białej, liczymy na Was!”.

Petycję, która jest dostępna tutaj w ciągu kilkunastu godzin podpisało 170 osób. Na apel bielszczan szybko zareagowali również bielscy samorządowcy. Jak ustalił nasz portal, w poniedziałek w bielskim Ratuszu ma dojść do spotkania inicjatorów petycji z Jarosławem Klimaszewskim, przewodniczącym Rady Miejskiej w Bielsku-Białej. - Nie da się przejść obojętnie obok tragedii, która rozgrywa się w Aleppo - przyznał w rozmowie z portalem Jarosław Klimaszewski.

MCI