Nasze drogie nieruchomości


2017-03-15, 07:00  |  komentarzy (15)

Jeżeli chcesz zrobić dobry interes, inwestuj w nieruchomości - głosi popularna maksyma. Postanowiliśmy sprawdzić, czy w Bielsku-Białej jest ona zasadna. Porównaliśmy obecne ceny mieszkań, domów i działek w mieście oraz najbliższej okolicy z tymi, które obowiązywały 20 lat temu.

W 1997 przeciętne miesięczne wynagrodzenie nieznacznie przekraczało tysiąc złotych brutto, teraz jest ponad czterokrotnie wyższe. Dolar kosztował ok. 3 zł 10 gr, aktualnie płacimy za niego o złotówkę więcej. Nasza siła nabywcza wzrosła, ale ceny nieruchomości też w miejscu nie stały.

Ludzie szukają działek

 - W Bielsku-Białej kawalerka kosztuje 30 tys. zł. Byle jaki dom trzy razy tyle, a mała parcela to równowartość samochodu - informowała w marcu 1997 lokalna prasa. Najszybciej drożały działki budowlane. W Kamienicy, Straconce czy w okolicach Szyndzielni metr kwadratowy gruntu wart był ok. 45 zł. - Klienci pytają o parcele małe, do 10 arów. Powinny być ładnie położone, w czystym ekologicznie terenie. Obserwujemy ogromne zainteresowanie regionem Jeziora Żywieckiego - mówił przedstawiciel jednej z bielskich agencji nieruchomości. Jego zdaniem, kupno ziemi w tamtej okolicy było znakomitą lokatą kapitału. - Miejsc, gdzie latem można popływać żaglówką, a zimą jeździć na nartach, raczej nam nie przybędzie - argumentował.

Nieco taniej było w Szczyrku i Bystrej. Natomiast w Starym Bielsku, Hałcnowie i Komorowicach metr kwadratowy kosztował ok. 15 zł. Z kolei w Czechowicach-Dziedzicach trzeba było zapłacić od 10 do 14 zł.

 - Z wyceną domów jest problem, bo brakuje rzeczoznawców. Właściciele zawyżają ceny i przychodzą po rozum do głowy dopiero, gdy nie mogą sfinalizować transakcji. Bo co z tego, że willa jest „luksusowo” wykończona, skoro glazurę kładł pijany robotnik, okna pamiętają czasy Gomułki, a podłogę wyklejono różowymi płytkami PCV - pisano.

Budownictwo wielorodzinne leży

Oto kilka przykładów ówczesnych cen domów: góralska chałupa na obrzeżach Bielska - 30 tys. zł, 120 m2 w Skoczowie - 80 tys. zł, 120 m2 w Czechowicach-Dziedzicach - 88 tys. zł, 290 m2 w Ustroniu - 300 tys. zł, 170 m2 w Żywcu 150 tys. zł, 270 m2 w Wilkowicach - 200 tys. zł, 500 m2 (wytworna rezydencja na działce o powierzchni 1 ha) w Komorowicach - 950 tys. zł.

W centrum Bielska-Białej koszt metra kwadratowego doszedł do 1200 zł. Najtrudniej było o kawalerki, zwłaszcza na nowych osiedlach: Sarnim Stoku, Karpackim i Langiewicza. Mieszkania duże sprzedawały się z oporami, dlatego alternatywę dla nich stanowiły małe domy. W 1997 ceny mieszkań w Bielsku-Białej rosły szybciej niż inflacja. - Tańsze nie będą, bo budownictwo wielorodzinne leży. Kto nie kupi dziś, jutro zapłaci dużo, dużo więcej - przewidywano.

Mieszkania czekają

I były to przewidywania trafne. Czasy się zmieniły, żyjemy w innych realiach, standard lokali się poprawił, ale zakup jakiejkolwiek nieruchomości jest - jak przed laty - dla większości z nas najważniejszą i najdroższą transakcją w życiu.

W Bielsku-Białej maleńka kawalerka (19 m2) kosztuje ok. 90 tys. zł. To trzy razy więcej niż dwie dekady temu. Za większe (ok. 26 m2), lecz również jednopokojowe, mieszkanie w nowym bloku musimy zapłacić od 120 do 140 tys. zł. Z kolei 75 m2 z miniaturowym ogródkiem kosztuje 215 tys. zł. Dwupoziomowy apartament o powierzchni 160 m2 został wyceniony na 599 tys. zł.

Wybór domów jest zarówno w stolicy Podbeskidzia, jak i w okolicznych miejscowościach ogromny. Kosztują od 300 tys. zł (wybudowany systemem gospodarczym w latach 70. „klocek”) do kilkunastu milionów (rezydencja z basenem, podgrzewanym podjazdem, domkiem dla służby, psiarnią i własnym parkiem).

Deweloperzy szukają kupców

Najtrudniej o ładnie położoną, uzbrojoną i jeszcze niezabudowaną działkę. Ceny parcel pod domy jednorodzinne wahają się od ok. 180 do 350 zł za m2. Zaczyna brakować przemysłowych terenów inwestycyjnych, co - w sumie - dobrze świadczy o gospodarce miasta i regionu.

Generalnie podaż przekracza popyt. Deweloperzy i prywatni właściciele czekają na kupców. A potencjalni nabywcy - mając do dyspozycji internet i kalkulatory - liczą, czy inwestycje w nieruchomości na Podbeskidziu się opłacają. W dłuższej perspektywie na pewno tak.

Marek Żuliński

Na zdjęciu: inwestorzy starają się budować na atrakcyjnych, ładnie położonych terenach. Na Sarnim Stoku niedługo zabraknie saren, przybędzie mieszkań.

Artykuł wyświetlono 8758 razy
Najnowsze artykuły:
2017-04-24
Potrącenie pieszej na przejściu - foto
Około południa na przejściu dla pieszych na ul. Stojałowskiego w Bielsku-Białej doszło do potrącenia kobiety. Zespół ratownictwa medycznego zabrał poszkodowaną do szpitala.
więcej
2017-04-24
Zagłada bielskich Żydów
Esesmani i gestapowcy chętnie do Bielitz przyjeżdżali i to nie tylko w celach służbowych: miasto kusiło swymi sklepami, kawiarniami, nocnymi barami. Z punktu widzenia nazistów miało jeszcze jedną zaletę: było Judenfrei, czyli wolne od Żydów.
więcej
2017-04-24
Miasto ma pieniądze na wielki wyścig
W lipcu ulicami Bielska-Białej przejedzie Tour de Pologne. Kolarze wjadą do naszego miasta od Pisarzowic i udadzą się do Szczyrku, gdzie będzie meta etapu. Współorganizacja lotnej premii na bielskich ulicach kosztować będzie kilkadziesiąt tysięcy złotych.
więcej
Komentarze:


  

niezarejestrowany - b-b king 2017-03-18 12:43
pis wybuduje mieszkania na swoim gdzie koszt połowy pokrywa panstwo ,deweloperzy upadna a mieszkania pojda w dól ,
niezarejestrowany - miss sporty 2017-03-16 07:18
@Nina
głupoty piszesz i tyle. Ja mieszkam w Kamienicy i mam widok na góry, ćwierkanie ptaków i prawie zero hałasu i ogólny relaks. No, ale co możesz o tym wiedzieć, dziewczyno z ,,miasta".......
niezarejestrowany - Nina 2017-03-16 06:24
Jeżeli komuś przeszkadza hałas ulicy, samochody, mała ilośc zieleni to proponuje przeprowadzić się na wieś
niezarejestrowany - depesz 2017-03-15 21:49
rost: to wolisz mieszkać w środku hałasu i wdychac spaliny, piszesz tak jakbyś mieszkał w Warszawie
niezarejestrowany - 100%BB 2017-03-15 14:58
@ktoś bardzo droga cena takiego domku, na S. Stoku. Stąd brak nabywców. Zresztą ich położenie, zagęszczenie, brak drzew w lecie to pewnie jak na patelni. Wcale się nie dziwię, że nikt nie chciał tam zamieszkać.
Deweloperzy wiele chcą za mieszkania bo i budują za kredyty albo emisję obligacji i muszą mieć na swój zysk i spłatę kredytów to niestety pociąga za sobą wzrost cen nieruchomości. Niedługo jedyną opcja będzie wynajem bo ludzi nie stać na tak duże kredyty jeszcze w tak niepewnych czasach.
niezarejestrowany - ktoś 2017-03-15 14:45
Dziękuję za zaspokojenie mojej ciekawości :).
niezarejestrowany - Do kogoś 2017-03-15 14:40
Te domki w okolicy Sarniego Stoku są od dawna na sprzedaż, ale ceny ich są koszmarne. A do tego stoją już puste kilka lat, a ceny ich nie tanieją...
Ukryty 2017-03-15 12:14
Komentarz został ukryty, ponieważ naruszał regulamin portalu.
niezarejestrowany - ktoś 2017-03-15 12:07
A czy ktoś wie może, czemu takie nowe nieduże domki w okolicy Sarniego Stoku stoją niezamieszkałe już od dawna? Bardzo mnie to intryguje czy one są na sprzedaż czy może chętnych brak.
niezarejestrowany - Jacek 2017-03-15 10:54
Deweloperzy dają ponad 200% marży a potem sprzedają stan surowy zamknięty przez 2 lata stopniowo zmniejszając cenę bo nie ma chętnych. Wystarczy popatrzeć na ogłoszenia gdzie od kilku lat ciągle to samo i stoją pustostany a cena nie maleje mimo, że z każdym dniem coraz tracą na wartości i coraz więcej trzeba zainwestować. Agenci nieruchomości też są pazerni i śmieszni zarazem bo doliczają do tego co chce właściciel od 10 do 40 tysięcy a jeszcze chcą potem prowizję 2%+ od całości za pokazanie mieszkania i nie oferując, żadnej dodatkowej usługi poza podpisaniem umowy przedwstępnej. Agenci tak windują ceny, że taniej wychodzi kupić dom pod Warszawą niż w okolicach BB ale co tam lepiej sprzedać 1 dom na rok z kosmiczną prowizją niż kilka z mniejszą i zarabiać na ilości. Janusze biznesu. ot co. A stopy za chwilę wzrosną bo inflacja 1.8 i rośnie. Kto kupi teraz musi się liczyć że rata wzrośnie co najmniej o 3pp w ciągu najbliższych 4 lat a agenci niestety coraz mniej wykształceni i inteligentni bo teraz każdy może być agentem, więc nie biorą tego pod uwagę.
niezarejestrowany - thc 2017-03-15 10:47
@Rex- stadion jest w tym miejscu od 1927 roku! xD
niezarejestrowany - ernest 2017-03-15 09:32
popyt jest, tylko strona podażowa jest lekko mówiąc niepoważna. większość sprzedających uważa, ze "dorobi się" sprzedając walącą się chatkę po babci, kawałek ogrodu, albo działkę bez dojazdu i dostępu do podstawowych mediów.
niezarejestrowany - Rex 2017-03-15 09:21
Niestety rynek nieruchomości zakłóca nieracjonalna gospodarka przestrzenna Prezydenta K i jego zastępcy K. Człowiek nie wie czy jak kupi dom w pobliżu lasu i natury 2000 to zaraz obok nie powstanie ciężka strefa przemysłowa. Albo jak kupi mieszkanie w centrum to mu stadionu nie wybudują. Ten chaos odstrasza kupujących. Jeżdżę sporo po Polsce i ludzie się pytają - co tak u Was się dzieje? A ja odpowiadam - duet K&K
niezarejestrowany - rost 2017-03-15 08:33
Dziekuje za mieszkanie na obrzezach Bielska. Nie chce byc taksowkarzem dla wlasnych dzieci. Placi sie za lokalizacje.
niezarejestrowany - Theodor Sixt 2017-03-15 08:05
Nic dziwnego że w przypadku dużych deweloperów nie ma popytu na ich mieszkania. Dziadowskie lokalizacje, nieustawne mieszkania, słaba jakość wykonania i rozmaite problemy związane np. z prawem własności czy ograniczeniami w użytkowaniu.
Katalog Firmy »
Turystyka
Gastronomia
Uroda i moda
Reklama, poligrafia
Usługi
Handel detaliczny i hurtowy
Budownictwo
Motoryzacja
Doradztwo, finanse, podatki
Komputery, internet
Kursy i edukacja
Nieruchomości
Śluby i wesela
Medycyna i zdrowie
Przemysł i produkcja
Wszelkie prawa zastrzeżone. MediaBielsko.pl © 2012-2014
Wykonanie: Tomasz Kwaśny      Grafika: Mateusz Godzic