Samotność w rodzinie


2017-05-30, 07:00  |  komentarzy (10)

Pusta, biała, ozdobiona nielicznymi pastelowymi akcentami scena, a na środku stół. W takiej przestrzeni rozgrywa się dramat rodzinny pt. ,,Pustostan”, prezentowany po raz pierwszy po remoncie na małej scenie Teatru Polskiego w Bielsku-Białej.

„Pustostan” Maliny Prześlugi jest groteskowym dramatem przygotowanym przez twórców znanej już bielskiej publiczności „Humanki,”, rozgrywającym się podczas wigilijnego wieczoru. Bohaterami sztuki są anonimowi członkowie rodziny: Matka (w tej roli Jagoda Krzywicka ), Tata (Tomasz Lorek), Córka (Oriana Soika), Syn Mateusz Wojtasiński), Babcia (Jadwiga Grygierczyk) i… Pies (grany przez Piotra Gajosa).

Rodzina przed telewizorem

Kolacja wigilijna, do której zgodnie z tradycją zasiada rodzina, okazuje się być katalizatorem drzemiących pod skórą konfliktów. Czas, który w religii katolickiej jest momentem radosnego oczekiwania na narodziny Zbawiciela, dla nich jest świętym, corocznym czasem oczekiwania na telewizyjną emisję  „Kevina samego w domu”. Ich powielany co roku scenariusz zakłóca nagłe przybycie niespodziewanego Gościa. Dla każdego z bohaterów nieznajomy jest w inny sposób nadzieją na wybawienie z marazmu i udręki życia, a nawet na zbawienie.

 - Ten tekst jest bardzo uniwersalny. Spektakl dzieje się w czasie Wigilii, w czasie której większe znaczenie ma sama uroczystość niż wartość duchowa. Mamy krajobraz, który zostaje zakłócony przez babcię, która wymyka się z konwencji. Sam tekst jest groteskowy, formalny, ale ukazana w nim jest tradycyjna rodzina, z patriarchatem, w której każdy pełni jakąś funkcję - tłumaczy reżyserka sztuki Agata Puszcz.

Babcia i Pies

Kameralny tekst Prześlugi jest bezwstydnie realistyczny. Widzowie scena po scenie poznają poszczególnych członków rodziny. Tatę, który nie ma wymarzonej pracy i czuje się odrzucony przez żonę. Mamę, która jest gospodynią domową i za wszelką cenę szuka sposobów, by odejść i rozpocząć nowe życie. Syna, który wprawdzie jest dopiero małym chłopcem, ale już boi się o przyszłość swojego kraju i nastoletnią Córkę, która w emocjonalny sposób szuka akceptacji rodziców i ich pomocy w konfrontacji z problemami dorastania.

Najbardziej tajemniczą postacią jest Babcia. Nie do końca znamy jej uczucia, ale wiemy, że tęskni za nieżyjącym Dziadkiem. Członkowie rodziny, próbując sprostać oczekiwaniom społecznym, nieustannie siebie ranią. Okazuje się, że największą empatią  i miłością do rodziny obdarzony jest… Pies, który w dowcipny, ale i wstrząsający sposób komentuje obserwowaną rzeczywistość. Kreacje bohaterów tego dramatu są więc bardzo wymagające i trzeba przyznać, że aktorzy Teatru Polskiego bardzo dobrze poradzili sobie z tym wyzwaniem.

Zderzenie bombonierki

Reżyserka, inscenizując mocny tekst, odeszła od klasycznej formy „dramatu w czterech ścianach” na rzecz biało-pastelowej scenografii (autorstwa Małgorzaty Iwaniuk) oraz kostiumów Igi Sylwestrzak, połączonych z hipsterską muzyką Krzysztofa Maciejowskiego i wykonywaną na żywo przez aktorów.

 - W samym dramacie ważne są didaskalia, one są bardzo poetyckie, wprowadzają w nastrój. Chcieliśmy je uwspółcześnić, tworząc hipsterski zespół młodzieżowy. Ten spektakl jest jak zderzenie bombonierki z zewnątrz (pastelowe kostiumy, karpik jako beza z bitą śmietaną) z muzyką, która płynie z wewnątrz i pokazuje, co bohaterowie czują naprawdę. Tu panuje jakby „antyintymność” w relacjach międzyludzkich - mówi Agata Puszcz.

Z czego się śmiejecie?

Twórcy spektaklu tytułowy pustostan starali się przedstawić za pomocą sceny, gdzie w centrum znajduje się ruchomy stół. Bohaterowie, którzy przy nim siedzą, nie widzą siebie nawzajem. Stół sam się obraca, co może symbolizować cykliczność: kolejny rok, kolejne święta. Bohaterowie są w nim zakleszczeni, nie mogą się wydostać. Jedynie babci i dzieciom czasem się to udaje, ale wtedy zwykle coś psuje się w rodzinie i stół się rozpada.

 - Relacja telewizora i stołu jest w tej sztuce dla mnie ważna, bo stół miał łączyć, a tymczasem oddala, a przy telewizorze bohaterowie siedzą razem. Trochę jest to groteska, trochę tragikomedia. Chcielibyśmy, żeby widzowie zadali sobie pytanie, z czego tak naprawdę się tu śmieją - dodaje reżyserka sztuki.

Moim zdaniem, twórcom „Pustostanu” udało się nadać odpowiednią, artystyczną oprawę niezwykłemu tekstowi Prześlugi, jednak momentami pozostawiają za mało miejsca dla wyobraźni widza.

Agnieszka Pollak-Olszowska

Foto: Joanna Gałuszka

Artykuł wyświetlono 5433 razy


Galeria:










Najnowsze artykuły:
2017-09-19
Pierwsza bielska stacja dla „elektryków”
Wkrótce w Bielsku-Białej uruchomiona zostanie pierwsza stacja ładowania pojazdów elektrycznych. Urządzenie należące do spółki Greenway Poland stanie na parkingu Gemini Park. Do końca roku z możliwości ładowania pojazdów będzie można skorzystać bezpłatnie.
więcej
2017-09-19
Niewykorzystana szansa doliny Krzywej
Tereny w Lipniku Górnym mogłyby stać się turystyczną atrakcją miasta. Najpierw należy je jednak odpowiednio zagospodarować. Trasa w dolinie potoku Krzywa pogodziła interesy spacerowiczów, rowerzystów i narciarzy. Ale projekt został odrzucony.
więcej
2017-09-19
Sensacyjne odkrycie na budowie - foto
Dwa fragmenty murów z XIX oraz XVII lub XVIII wieku odkryto przy przebudowie bielskiej ul. Stojałowskiego. Natrafiono na nie w rejonie budynku nr 10, gdzie rzeka Niwka wpada do Białej. Teraz na ważne pytania powinni odpowiedzieć archeolodzy.
więcej
Komentarze:


  

niezarejestrowany - Bielszczanka 2017-06-13 11:59
Jak dla mnie najlepsi aktorzy to Panowie Słamomir Miska, Michał Czaderna i Piotr Gajos. Świetny warsztat, barwne postacie i zawsze inni. Zawsze sie na nich fajnie patrzy i świetnie ich ogląda. Nie rozumiem pewnych decyzji nowej Dyrektury Teatru. Gdzie Pani Grygierczyk ? Gdzie Pani Guzińska ? Pani Supryn ? Wspaniałe aktorki a ostatnio żadko sie je ogląda. Lubie komedie ale jest ich zdecydowanie za dużo. Szkoda że już nie ma np Lalki albo Żyda. Świetne spektakle ! Pustostan bardzo ciekawa propozycja ale aktorsko bardzo nierówny. Babcia najlepsza i Pies.
niezarejestrowany - Piotr 2017-06-08 07:37
w tym teatrze to się w ogóle jakies dziwne rzeczy dzieją. Wchodząc kiedys do budynku od strony portierni przywitał mnie smród papierosów, idę dalej Pan portier z petkiem , spytałem o sekretariat i jakież było moje zdziwienie kiedy przywitała mnie Pani sekretarka z ...............................papierosem. Czy w tej instytucji zakaz palenia nie obowiązuje?
niezarejestrowany - Franek 2017-06-04 13:30
Co racja to racja. Cieźko ja zrozumiec na scenie. W dodatku taka jakaś zawsze jest zaspana, nieobecna na scenie albo coś. W "Pustostanie" nie zagrała źle. Ale myślę że Pani Daria Polasik zagrałaby to lepiej. Bardziej pasowała. Pani Grygierczyk była jest i będzie zjawiskowa. A Pan Gajos to dla mnie najfajniejszy aktor w Bielskim Teatrze ! Zawsze inny. Zawsze fajny
niezarejestrowany - Ola 2017-06-03 15:23
gdyby jeszcze mówiła wyraznie, ale dykcja tej Pani pozostawia wiele do życzenia.
niezarejestrowany - Nina 2017-06-03 12:31
Miałam przyjemność jedengo dnia być na 2 spektaklach. Pustostanie i Wujaszku Wani. Od przedstawień dzielila raptem godzina. Ze zdumieniem i podziwem zobaczyłam nagłą metamorfozę aktorów, a zwłaszcza Pani Oriany Sojki. Dwie zupełne różne role, obie bardzo przekonująco i wedle mojego gustu świetnie odegrane. Myślę,że zarzuty są tu niesparwiedliwie stawiane,co zobaczyłam na własne oczy. A fanką Pani Jadwigi Grygierczyk zostanę na zawsze !
niezarejestrowany - Kasia 2017-06-02 20:14
Błagam Cie Fanko Teatru ! Co do spektaku się zgodze. I nie twierdze że Pani Oriana zagrała źle ! Ja tylko mówię że dla mniie to jest ciągle to samo i kręci się wokół tego samego. Wachlarz możliwości aktorskich po prostu jest u niej za mały i się wyczerpał ! A Pan Mateusz naprawdę ruchowo : szacunek. W rolach komediowych : szacunek. Ale w poważnych spektaklach po prostu odstaje na tle innych. W szczególności Pana Lorka czy Pani Grygierzczyk . Mówi drewnianie i tyle. Żywcem wyjęty z serialu Klan. Pani Krzywicka też : jota w jote jakbym widziała to co grała w Nocami i DNiami będę Tęsknił .Przykro mi ale takie są fakty. A spektakl pomimo nierównego grania : polecam ! Zostawia do myślenia
niezarejestrowany - Fanka Teatru Polskiego w Bielsku-Białej. 2017-06-01 00:48
Sztuka na czasie,pokazuje nam przerysowany świat rodzin ,najbliższych osób żyjących obok siebie, ale jakże obcych i przeraźliwie samotnych. Aktorzy swoje role odegrali wspaniale. Nie zgadzam się z opinią ,aby Oriana Sojka grała w każdej sztuce tak samo. Uważam, że postać jaką tu kreuje,jest prawdziwa i widać w niej ukryte emocje samotnej nastolatki. Brawo P.Oriano.P. Jogoda Krzywicka w swoją rolę ,także włożyła dużo serca i jej bohaterka jest bardzo prawdziwa.Podoba mi gra Mateusza Wojtaśinski,każda następna rola pokazuje jego rozwój artystyczny i aktorski.A przy tym jest wspaniałym tancerzem. Polecam Pustostan,do obejrzenia na Małej Scenie.
niezarejestrowany - Pionek 2017-05-30 14:42
Niechetnie bo bardzo lubie Pania Oriane ale sie musze zgodzic z przedmowcami. Caly czas to samo. Tak samo jak w humance. Pies bardzo fajny i super babcia. Wogole dobry spektakl. Taki na czasie
niezarejestrowany - Kasia 2017-05-30 13:51
Spektakl bardzo fajny. Ale faktycznie Pani Soika mogłaby coś inaczej zagrać. Wszystko zawsze tak samo. A Pan Mateusz powinien jednak tanczyć. W kogucie był super. Reszta fajnie. Pies najlepszy !
niezarejestrowany - Paweł 2017-05-30 08:18
Soika w każdym spektaklu gra tak samo - czas cos zmienic. Z Wojtasinskiego tancerza zrobiono aktora - gorzej niż słabo. Krzywicka nie do zniesienia z tymi grymasami na twarzy.
Katalog Firmy »
Turystyka
Gastronomia
Uroda i moda
Reklama, poligrafia
Usługi
Handel detaliczny i hurtowy
Budownictwo
Motoryzacja
Doradztwo, finanse, podatki
Komputery, internet
Kursy i edukacja
Nieruchomości
Śluby i wesela
Medycyna i zdrowie
Przemysł i produkcja
Wszelkie prawa zastrzeżone. MediaBielsko.pl © 2012-2014
Wykonanie: Tomasz Kwaśny      Grafika: Mateusz Godzic