Koncert legendarnego brazylijskiego zespołu Sepultura ściągnął wczoraj do bielskiego klubu Rudeboy komplet publiczności. Prawie dwugodzinny występ podgrzał atmosferę do temperatur bliskich tropikalnym. Dosłownie i w przenośni.

Przed Sepulturą wystąpił rybnicki zespół Tester Gier oraz krakowski Terrordome. Jednak dopiero przed wejściem na scenę gości z Brazylii klub zapełnił się niemal do ostatniego miejsca. Pod sceną od początku działo się wiele. Dzięki jej lokalizacji na wyciągnięcie ręki od widzów, fani mogli nie tylko szaleć w tańcu w "młynie", ale także mieć stały kontakt z zespołem.

Wydawało się, że w tym szalonym tempie nie wszyscy tańczący widzowie dotrwają kondycyjnie do końca koncertu, ale największe hity zespołu, m.in. Arise, Roots Bloody Roots, Ratamahatta czy Territory, utrzymały fanów na nogach aż do finału.

Foto: Piotr Bieniecki
Warunki zakupu i wykorzystania zdjęć