Według relacji świadków, gruz i wyposażenie ze spalonej i doszczętnie zniszczonej synagogi w Białej posłużyły za materiał przy budowie jednej z głównych ulic miasta. Historycy nie mają pewności, czy pod kilkoma warstwami asfaltu znajdują się cenne eksponaty, ale przemawiają za tym różne poszlaki. Okazją do ostatecznego zweryfikowania tej wiedzy będzie przebudowa ul. Krakowskiej.

Synagoga w Białej projektu Karola Korna została wybudowana w 1889 roku w rejonie dzisiejszej ul. Krakowskiej (pomiędzy ulicami Kazimierza Wielkiego i Łukasińskiego). Do dziś w tym miejscu zachował się fragment podmurówki stanowiącej ogrodzenie posesji. W otwarciu synagogi uczestniczyło liczne duchowieństwo oraz władze lokalne.

Skargi na stromą drogę

Murowany obiekt w stylu neoromańsko-mauretańskim wzniesiono prawdopodobnie z materiału pochodzącego z cegielni Hermanna Borgera lub Korna. We wnętrzu budowli znajdowała się trójnawowa główna sala modlitewna nakryta stropem kasetonowym. Salę główną poprzedzał przedsionek. Do ściany wschodniej dostawiona była apsyda, w której mieścił się Aron ha-kodesz (szafa ołtarzowa w postaci ozdobnej drewnianej skrzynki służąca do przechowywania zwojów Tory).

- Na wysokości miejsca, w którym znajdowała się synagoga, droga miała inne pochylenie niż obecnie. W okresie międzywojennym mieszkańcy Białej skarżyli się w urzędzie na zbyt stromy odcinek ulicy. Zaprzęgi miały problem z podjazdem. Zachowały się pisma w tej sprawie kierowane do magistratu - opowiada historyk dr Jacek Proszyk.

Dlaczego powyższa okoliczność jest tak ważna w kontekście spalenia synagogi (dokonały tego wojska niemieckie 13 lub 14 września 1939)? - Pojawiły się relacje, że gruz oraz wyposażenie synagogi po jej spaleniu i całkowitym wyburzeniu posłużyły za materiał pod wyprofilowanie Krakowskiej. Zgodnie z życzeniem mieszkańców, droga w tamtym czasie została przebudowana - przyznaje znawca historii Żydów bielskich i bialskich. Doktor Proszyk ma nadzieję, że wkrótce informacje te uda się zweryfikować.

W tym miejscu będą czujni

Okazja może zdarzyć się za kilka miesięcy przy modernizacji ul. Krakowskiej (inwestycja zapowiadana jest na wiosnę 2018). Dyrektor MZD Wojciech Waluś potwierdza, że posiada wiedzę o możliwym wykorzystaniu zgliszczy synagogi jako podbudowy drogi. - Mamy informację o możliwości wystąpienia tego typu „pamiątek” w tym miejscu - mówi. Jego zdaniem, ingerencja w istniejącą infrastrukturę ulicy nie powinna jednak sięgać głębiej niż 1 m.

- Gdy wykonawca będzie przystępował do prac w tym miejscu, to zobowiązany zostanie do zachowania szczególnej ostrożności. W razie odkrycia pozostałości po synagodze zastanowimy się, czy i jak te „pamiątki” wyeksponować - zapewnia dyrektor Waluś. Projekt przebudowy ulicy Krakowskiej MZD konsultował m.in. z Wojewódzkim Konserwatorem Zabytków w Katowicach.

Bartłomiej Kawalec
Na zdjęciu: synagoga w Białej