W Ratuszu powołano „Zespół do spraw rozwoju elektromobilności w Bielsku-Białej”. To konsekwencja ustawy zobowiązującej samorządy do promowania pojazdów zeroemisyjnych. Czy w ślad za tym ograniczony zostanie ruch samochodów spalinowych w centrum miasta?

Zarządzeniem prezydenta miasta w magistracie powstał zespół do spraw rozwoju elektromobilności w Bielsku-Białej z wiceprezydentem Lubomirem Zawieruchą jako przewodniczącym. Oprócz niego w skład zespołu weszli m.in. dyrektor MZK Krzysztof Knapik oraz pełnomocnik prezydenta ds. zarządzania energią Piotr Sołtysek.

Ustawa o elektromobilności i paliwach alternatywnych, która weszła w życie na początku roku, zobowiązuje samorządy do podjęcia działań mających na celu zwiększenie udziału pojazdów zeroemisyjnych w transporcie publicznym (z wyjątkiem gmin i powiatów, gdzie liczba mieszkańców nie przekracza 50 tys. osób). Samorządy będą mogły wyznaczać miejsca parkingowe dla pojazdów napędzanych elektrycznie oraz tworzyć tzw. strefy czystego transportu z zakazem wjazdu dla samochodów spalinowych.

Prawo, która zobowiązuje samorządy do promowania zeroemisyjnego transportu publicznego, krytykował na lutowej sesji Rady Miejskiej prezydent Jacek Krywult. - Nikt, kto odpowiada za finanse miasta na dzisiaj nie podejmie decyzji o zakupie autobusu elektrycznego. Autobus elektryczny kosztuje dokładnie dwukrotnie więcej niż zwykły autobus. Jeśli normalny kosztuje ok. 1 mln zł, to elektryczny ok. 2 mln zł - mówił prezydent Bielska-Białej.

bak