Bielski fryzjer Gabriel Głazowski startujący w samochodowych wyścigach górskich pechowo zakończył swój pierwszy występ w Beskidzie Niskim. W miniony weekend kierowca z Bielska-Białej uderzył o bandę na trasie w Magurze Małastowskiej i musiał wycofać się z rywalizacji. Zawodnik liczy jednak, że budżet pozwoli mu na start w kolejnym wyścigu w Limanowej.

Bielski mistrz fryzjerstwa za kierownicą peugeota 205 GTi ściga się w klasie samochodów historycznych. Po obiecującym początku i dobrej postawie w treningu na trasie w Magurze, Gabriel ruszył do pierwszego podjazdu wyścigowego mocno zmotywowany. Niestety, walka w sobotniej rundzie zakończyła się jeszcze przed metą po uderzeniu w bandę. Peugeot wrócił do parku serwisowego na lawecie z uszkodzonym przodem.

- Po drugim czasie w sobotnim podjeździe treningowym poczułem, że stać mnie na jeszcze lepsze tempo. Starałem się znaleźć kilka brakujących sekund, wybierając inne punkty hamowania. Niestety, ta taktyka zawiodła na hamowaniu z wysokiej prędkości do bardzo ciasnego nawrotu w górnej części trasy. Wszystko skończyło się na uderzeniu w bandę ustawioną przez organizatora. Uszkodzenia były na tyle duże, że oznaczały dla mnie koniec rywalizacji - mówi Gabriel Głazowski.

Sytuacja była trudna, ale zespół EvoTech zmobilizował wszystkie siły, żeby naprawić samochód. Praca trwała do późnej nocy, lecz wysiłek się opłacił - Gabriel w niedzielę rano wrócił do rywalizacji i wystartował do podjazdów treningowych. Okazało się jednak, że limit pecha na ten weekend jeszcze się nie wyczerpał. Po pierwszym wyścigowym podjeździe zawodnik i zespół z powodów technicznych podjęli trudną decyzję o wycofaniu z dalszej rywalizacji w Magurze.

- Po niezłym tempie na podjazdach treningowych wróciła nadzieja, że to jednak może być udany weekend. Niestety, pod koniec pierwszego wyścigu z silnika zaczęły dochodzić niepokojące dźwięki i pojawił się spadek mocy. Były to kolejne konsekwencje sobotniej przygody. Ryzyko było za duże więc podjęliśmy decyzję o wycofaniu. Gdy liczą się ułamki sekund, to w ferworze walki błędy się zdarzają, ale ciężko pogodzić mi się z tym, że moja pomyłka zmarnowała tyle ciężkiej pracy całego zespołu.

Ze względu na poważne uszkodzenie samochodu najważniejszym celem Gabriela jest obecnie dopięcie budżetu, ale bielszczanin obiecuje, że na pewno się nie podda i bardzo chce wystartować w kolejnym wyścigu górskim w Limanowej. Portal bielsko.biala.pl jest patronem medialnym kierowcy Gabriela Głazowskiego w Górskich Samochodowych Mistrzostwach Polski.

bb

Foto: Buchti.pl Promotion i UMA Fotografia