Specustawa drogowa miała przyśpieszyć budowę sieci dróg ekspresowych i autostrad w kraju. Teraz coraz częściej wykorzystywana jest w przypadku mniejszych inwestycji, np. przy modernizacji ul. Cieszyńskiej w Bielsku-Białej. W związku z tą inwestycją wyburzonych będzie kilkanaście nieruchomości. Chodzi o trzy domy i kilkunastu lokatorów mieszkających w budynkach wielorodzinnych, którzy zostaną wysiedleni.

Modernizacja ul. Cieszyńskiej w Bielsku-Białej realizowana będzie w dotychczasowym układzie drogowym. Projekt zakłada budowę drugiej jezdni, co wymaga podwojenia szerokości drogi. Będzie się to wiązało z koniecznością wyburzenia 24 budynków, w tym m.in. trzech domów jednorodzinnych i kilkunastu lokali w zabudowie wielorodzinnej.

Przystąpiono do wysiedlenia mieszkańców

Decyzja zezwalająca na realizację inwestycji drogowej (ZRID) przy ul. Cieszyńskiej - pomimo nie rozpatrzenia odwołań - posiada tzw. rygor natychmiastowej wykonalności. W praktyce oznacza to, że realizowane mogą być wszystkie prace. W pierwszej kolejności przystąpiono do wysiedlenia mieszkańców budynków, które podlegają wyburzeniu. Inwestor, czyli miasto Bielsko-Biała, musi zapewnić właścicielom wyburzanych domów lokale zamienne.

W odpowiedzi na nasz wczorajszy artykuł o powołaniu zespołu ds. pomocy lokatorom z budynków przy ul. Cieszyńskiej (TUTAJ), z portalem skontaktowała się mieszkanka jednej z wysiedlanych kamienic. To kilkulokalowy budynek z 1906 roku położony przy ul. Cieszyńskiej w sąsiedztwie lotniska w Aleksandrowicach. - Dopiero kilka dni temu otrzymaliśmy operaty szacunkowe mieszkań, chociaż rygor natychmiastowej wykonalności przywrócono 20 listopada. Teraz mamy 14 dni na zgłaszanie zastrzeżeń - mówi kobieta.

Mieszkanie zastępcze do remontu

Właścicielom przejmowanych nieruchomości przysługuje 70 proc. odszkodowania za mienie nawet wtedy, gdy odwołują się od wysokości rekompensaty. Według informacji portalu, w większości przypadków rzeczoznawca powołany przez wojewodę śląskiego wykonał operaty przejmowanych nieruchomości. Poważniejszym problemem jest uzyskanie lokalu zastępczego. Rodzinie naszej Czytelniczki przedstawiono mieszkanie przy ul. Lipnickiej dopiero w styczniu.

Lokal miał podobny metraż do mieszkania, w którym od wielu lat mieszka rodzina, ale wymagał gruntownego remontu. - Podziękowaliśmy - kwituje mieszkanka kamienicy przy Cieszyńskiej. Następnie zaproponowano nam lokal przy ul. Partyzantów. - Nie oglądaliśmy go, nie znamy adresu tego budynku i nie bardzo wiemy, w jakim będzie stanie technicznym - tłumaczy Czytelniczka.

Egzekucja w przypadku oporu

Bielszczanka podkreśla, że od wyroku Naczelnego Sądu Administracyjnego (18 września) do przywrócenia rygoru (20 listopada) minęły dwa miesiące. - Ten czas zmarnowano - przekonuje. Przedstawiciele MZD zgłosili się do nich dopiero pod koniec listopada. Zgodnie ze specustawą, w przypadku braku zgody właścicieli możliwe jest wywłaszczenie lokalu w drodze tzw. egzekucji administracyjnej. Nasza rozmówczyni powinna opuścić mieszkanie do końca marca. Tymczasem teraz, na początku lutego nie wie, jak mówi, w jakich warunkach przyjdzie jej wkrótce mieszkać.

Zarzuty bielszczanki odpierają urzędnicy, twierdząc, że zgodnie z prawem do momentu przywrócenia rygoru decyzji ZRID nie mogli realizować czynności związanych z wywłaszczaniem mieszkańców. W odniesieniu do lokalu zastępczego przy ul. Partyzantów słyszymy zapewnienia, że lokalizacja i usytuowanie na parterze były konsultowane z rodziną. Podobnie jak to, że lokal wymaga remontu, który obecnie jest realizowany i za który zapłaci inwestor.

Bartłomiej Kawalec