Wszystkie szkoły podstawowe i ponadgimnazjalne w Bielsku-Białej strajkują. Czy podczas protestu będzie mógł się odbyć egzamin gimnazjalny i ósmoklasisty? Jak dowiedział się portal w Okręgowej Komisji Egzaminacyjnej w Jaworznie, dyrekcje placówek wciąż kompletują zespoły nadzorujące przeprowadzenie testów i szukają wsparcia z zewnątrz. Sprawa dotyczy 2,2 tys. bielskich uczniów, którzy do samego końca nie będą pewni, czy będą mogli zdawać w planowanym terminie.

Według danych bielskiego oddziału ZNP, do strajku w Bielsku-Białej przystąpiło 71 z 73 placówek oświatowych. - W ostatniej chwili wycofały się dwa przedszkola - mówi prezes Gabriela Herzyk. Jej zdaniem, we wtorek akcja strajkowa będzie kontynuowana w podobnej liczbie placówek. - Żadna nie zadeklarowała odstąpienia od strajku - podkreśla szefowa bielskiego związku.

Potrzeba osób do nadzoru

Ta informacja może zmartwić uczniów oraz rodziców, których pociechy pisać mają testy gimnazjalne i ósmoklasisty. Według planu, uczniowie trzecich klas gimnazjów przystąpią do egzaminu w dniach 10-12 kwietnia. Na początek będzie test z części humanistycznej (dwa testy: z wiedzy o społeczeństwie oraz języka polskiego), następnego dnia z matematyczno-przyrodniczej (dwa testy: z biologii, chemii, fizyki i geografii oraz matematyki), a na koniec z języka obcego nowożytnego (dominuje angielski).

Egzamin ósmoklasistów odbędzie się w dniach 15-17 kwietnia. Podobnie jak w przypadku gimnazjalistów, w pierwszej kolejności uczniowie zmierzą się z testem z języka polskiego, następnie z częścią matematyczną i egzaminem z języka obcego nowożytnego (najczęściej wybierany jest angielski). Według danych MZO, w Bielsku-Białej do testów przystąpić ma ok. 2,2 tys. uczniów.

Będą wymieniać się nauczycielami

Jak dowiedział się portal w Okręgowej Komisji Egzaminacyjnej w Jaworznie, powołane zostały zespoły do sprawdzania testów, ale z powodu strajku pracowników oświaty szkoły mają duży problem ze skompletowaniem zespołów nadzorujących przeprowadzenie testów. - Dyrektorzy placówek wciąż kompletują zespoły. Spływają do nas zapytania, gdzie można pozyskać osoby z uprawnieniami pedagogicznymi do nadzorowania egzaminów - informuje Robert Wianc, dyrektor OKE w Jaworznie.

Sytuacja jest bardzo trudna, o czym świadczy fakt, że do zespołów nadzorujących odsyłane są osoby z uprawnieniami pracujące m.in. w OKE. Dodatkowe listy osób, które mogą pomagać przy testach ma Kuratorium Oświaty w Katowicach. Według przepisów, w sali, gdzie odbywa się egzamin, na 25 uczniów musi być przynajmniej dwóch nauczycieli lub innych osób posiadających wykształcenie pedagogiczne (jeden nie może być pracownikiem szkoły, w której odbywa się egzamin).

Na każde kolejne 25 uczniów przypadać musi dodatkowo jeden nauczyciel. - Szkoły będą wymieniać nauczycieli między sobą. Będziemy też korzystać z pracowników szkół ponadgimnazjalnych - dodaje dyrektor Wianc. Gdy zapytaliśmy w OKE, czy we wszystkich bielskich szkołach dojdzie do egzaminu, usłyszeliśmy, że niepokój z tym związany będzie towarzyszył do samego końca.

Bartłomiej Kawalec